Funkcja

TRINACRIA

TRIN▲CRI▲ - TRIN▲KRI▲
(Trzykąt - trójkąt)

Dużo turystów pyta mnie o znaczenie symbolu Sycylii: głowa kobiety z wężami i trzy nogi ugięte w kolanach. Znajdziemy ten znak w souveniry wszędzie od magnesów na lodówkę po kolczyki, fartuszki, ceramikę, itp. Jest to souvenir- pamiątka do zakupienia na wyspie słońca.

Tre ninfe

1. Legenda najbardziej znana
Trzy nimfy podróżowały po całym świecie zbierając jego wszystkie piękności , kwiaty , rośliny, kamienie, piaski, skały, owoce, itp.Pewnego dnia, lecąc nad czysto niebiesko-zielonym Morzem Śródziemnym stwierdziły, że to będzie doskonałe miejsce na ich dom.. Oddaliły sie od siebie tańcząc i każda wrzuciła pod swoje nogi do wody najpiękniejsze upominki, co znalazły na świecie. Kolana wskazują trzy punkty na Sycylii , CAPO BOEO ( zachód Sycylii Marsala), CAPO PASSERO (południe Sycylii , Sirakuza ) CAPO PELLORO (północny wschód ,Messina), gdzie po wrzuceniu do morza prezentów powstały trzy góry. W ten oto sposób utworzyła się Sycylia. Każda z nimf miała swój kąt, którym zarządzała i wyspa została nazwana wyspą słońca.

2. Legenda opowiada (odyseja)
Forco (potomek morza , zgładzony na Atlantydzie) poślubił swoja siostrę Ceto. Z ich małżeństwa urodziły się trzy gorgony o imionach MEDUZA, STENNO i EURIALE o wyglądzie dość makabrycznym ,o złotych skrzydłach z kłami dzika ,z wężami na głowie i z pazurami (kopytami) z brązu . Właśnie na Sycylii miały sobie spokojnie żyć daleko od złych czynności ludzkich. Jak znamy historie, to meduza została zabita przez Perseo. Sycylia jej nie uchroniła, a na marginesie widząc opis pierwszych kobiet sycylijskich, teraz sobie tłumaczę te „wspaniałe ” charaktery sycylijskich teściowych.

3. Legenda(religijna)
Siódmego dnia bóg wziął swoje dzieło między ręce i pocałował je. Gdzie położył usta, tam urodziła się Sycylia.


4. Legenda (starożytna)
Bóg Słońca, czy bóg Baal , starożytna historia opowiada, że trzy kolana to są trzy księżyce często używane w masonistycznych rytuałach i w modlitwach do tych bogów, co również wskazuje na 3 pory roku , wiosna, lato, zima (rzeczywiście na Sycylii nie ma jesieni). Ten symbol juz w starożytności był na monetach greckich i nie tylko, symbol ten znajdziemy w historii wikingów (Irlandia, Dania, Niemcy także we Francji i nie tylko).

5. Podsumowanie znaczenia
Juz w dalekiej historii panie domu wieszały z tylu drzwi trinacrie ( symbol Sycylii – meduza o głowie kobiety z dołączonymi trzema zgiętymi w kolanach nogami ) na odstraszania zła.Często na tarczach i hełmach były rysowane trinacrie na szczęście, na obronę, na siłę i aby powrócić szczęśliwie do domu.

GLOWA MEDUZY
Główne zadanie meduzy jest oddalaniem wszystkiego co nieczyste i niedobre. Głowa meduzy służy, aby oddalać demony, złe siły i niebezpieczeństwo, Meduza chroni trinacrie i wszystko to, co się ukrywa w niej i za nią.

TRZY NOGI UGIĘTE W KOLANACH
Jeżeli zwrócimy uwagę na nogi, to wygląda jakby one się ruszały, jakby biegły w prawą stronę jak wskazówki zegarka. Możemy to porównać do koła życia, co wskazuje czas, co mija:wiosna, lato, jesień;wschód słońca , południe , zachód słońca;przeszłość, teraźniejszość, przyszłość;wszystkie wskaźniki czasu;czas mija i ciągła ewolucja i zmiana: ktoś się rodzi i ktoś umiera.

Czary Mary –
Najstarsze babcie mówią, że Sycylia kręci się jak słońce i dlatego jest dobrem, co zwycięża zło, czyli ciemność i stąd nazwa „Wyspa Słońca”.Mówią, że tutaj dobre dusze zwalczają te złe( wieczorem jest słońce, ale o 21 jest juz ciemno- śmieszna sprawa)
To nas prowadzi do węży na głowie meduzy. Wąż sam w sobie ma dobre znaczenie, zmienia skórę, tzn. zmiana na nowość i odrodzenie. Często się zdarza, że na trinacrii są węże na głowie meduzy odwrócone do siebie, co właśnie oznacza walkę miedzy złem i dobrem.

ZBOŻE MIĘDZY WĘŻAMI
Zboże to rodność i przybytek. Starożytny Rzym nazwał Sycylię „złote żniwa”. Ponoć Sycylia była głównym dostawcą zbóż dla całych Włoch.

***na koniec zostawiłam super ciekawostkę.Znak trinacrii znajdziemy w godłach wielu szlacheckich rodzin europejskich i tutaj jest i nasza kochana PolskaRodzina szlachecka Drocomir di Polonia ( Drogomir z Polski) ma znak trinacrii i tutaj historycy twierdzą, że juz tutaj był udział illuminatych i masonów i każda rodzina, co miała znak trinacrii w godle należała do grupy najsilniejszych ludzi świata.
Także trinacria to znak na obronę od zła, odrodzenie , siłę , władzę , rodność i szczęście. Super prezent i pamiątka

Funkcja

Witam na sycylji „Między fantazja a rzeczywistością, ukrywa się prawda.”

Tempio Segesta- Sanktuarium Segesta 2015r

Witam serdecznie na moim blogu. Przedstawię się, mam na imie Ania mieszkam na Sycylii od 2003 roku. Kocham nie tylko historie, ale również legendy i opowieści z dziada pradziada, legendy, które opowiadają historie każdego miejsca na Sycylii. Szczególnie opowieści o miłościach, zdradach, nawiedzonych zamkach. Stwierdziłam, że jest to dobry pomysł, aby podzielić się takimi fantastycznymi informacjami, których nie znajdzie się w książkach, czy też w polskim internecie.. Przypominam, że to są opowieści miejscowe i legendy, czasami niepodobne do wydarzeń historycznych.. Życzę milej lektury i proszę o kulturę w komentarzach.

SCALA DEI TURCHI

“ Rocca Gucciarda”

(AGRIGENTO)

Obowiązkowy step na Sycylii, jedno z najpiękniejszych miejsc wręcz magiczne zapierający dech w piersiach. Białe skały, które strzegą miłosną opowieść.

Rosalia nazywana również Rosa była śliczną osiemnastolatką, córką bogatego Pana z Monrealu. Pewnego razu, wracając ze spaceru w towarzystwie swojej niani, zauważyła przystojnego młodzieńca, który rozładowywał wóz pełen ciężkich worków z bobem. Zauroczona jego siłą i mięśniami zakochała się od pierwszego wejrzenia.

Dla Peppe (tak miał na imię) wstydliwe spojrzenia Rosy były mile przyjmowane, aczkolwiek i młodzieńca poruszało serce na jej widok. Te miłosne wymiany spojrzeń i zainteresowanie między dwojgiem zauważył zazdrosny ojciec. Zaczął szantażować Rose, że jak nie przestanie interesować się Pepe, to ją zamknie w Palermo w klasztorze klauzurowym ( dodam tylko, że w tych klasztorach zamykano wszystkie nieposłuszne kobiety, co za czasy!). Rosa była bardzo zakochana, aby posłuchać gróźb ojca i zrezygnować ze spotkania ze swoim ukochanym. Zaczęli spotykać się o zmroku, w jej wielkim ogrodzie blisko pałacu. Kiedy Peppe odchodził wraz ze świtem, Rosa wracała do swoich komnat, rzucała się na swoje łoże i szlochała. Cierpiała, ponieważ nie mała możliwości komukolwiek zwierzyć się. Tęskniła za swoją mamą, która umarła przy jej porodzie. Niania, która ją wychowała, stała po stronie jej ojca. I tak całe dnie mijały w goryczy i rozpaczy.

W międzyczasie ojciec zauważył, że jego córka z dnia na dzień robi się coraz bledsza, smutna i małomówna. Dowiedział się od niani, że nie chce jeść. Zmartwiony ojciec stanem córki posłał po lekarza, który ją zbadał i stwierdził, że córka jest zdrowa, jak ryba. Lekarz przepisał jej długie codzienne spacery, aby oddychała dużo świeżym powietrzem. Ulżyło ojcu , aczkolwiek ta ulga długo nie trwała. Kiedy ojciec dowiedział się o miłosnych spotkaniach Rosy i Peppe podjął decyzję o jej zamknięciu w klasztorze. Po ogłoszeniu swojej decyzji Rosa z wielkim płaczem uciekła. Ile miała tchu w sobie dobiegła do Peppe, aby mu opowiedzieć o decyzji jej ojca. Młoda para patrząc sobie w oczy wypowiedziała ,,połączeni na śmierć i życie!”. Przyrzekając sobie wieczną miłość wpadli na straszny pomysł, aby odebrać sobie życie rzucając się ze skał. Tylko w ten sposób zazdrosny ojciec nie dałby rady ich rozłączyć. Młoda para trzymając się za ręce rzuciła się ze szczytu góry w morze.

Prawdopodobnie parę lat po tym wydarzeniu, z dnia na dzień wyrosły dwie skały na środku morza połączone minimalną ścieżką. Zostały one nazwane „Rocca Gucciarda” .

Niektórzy rybacy opowiadają, że kiedy jest pełnia księżyca ,a morze jest ciche i spokojne przepływając obok skał, słychać cichy śpiew kobiety. Mówią, że to Rosa śpiewa smutną balladę o swojej tragicznej miłości. Niektórzy dodają, że scala dei turchi ma tę formę i jest biała- przypomina tort ślubny. Jest to ponoć dar od bogów wzruszonych ich historią.

2) Druga legenda opowiada o inwazji nadmorskich piratów moro (czarnoskórych), którzy, aby uchronić się od sztormu przybyli od strony białych skal. Postanowili wspiąć się na górę, aby zobaczyć, czy mogą gdzieś zdobyć zapasy na swoje podróże. Po dotarciu na szczyt okradli wszystkie pobliskie miejscowości. Od tamtej pory nazywają skały scala dei Turki, co oznacza schody tureckie lub czarnoskórych, bo właśnie tamtędy wspinali się, jak po schodach ,aby ich okraść.

MAGICZNY TARG – BIEDAK I SKARB

CANICATTI ( AGRIGENTO)

Canicatti, to chyba jedna z miejsc na Sycylii, najbardziej bajecznych opowieści. Jest to miejscowość słynąca ze swoich słodkich winogron. Znajduje się parę kilometrów od Agrigento. Znalazłam tutaj mnóstwo opowieści i legend folklorystycznych.

MAGICZNY TARG

Legenda opowiada, że raz na 7 lat odbywa się w okolicy magiczny targ. Trwa on od godz.12 w nocy do pierwszego świtu.

Pewnego razu w nocy, uciekło zwierzę z jednego z gospodarstw. Zawzięte szczekanie psów obudziło rolnika, który zajmował się gospodarstwem. Zauważył brak jednego z jego zwierzątek. Natychmiast zaczął poszukiwania. W końcu dogonił zwierzę i zauważył, że jest między otwartymi stoiskami targu. Na każdym stoisku sprzedawano inne towary: ktoś sprzedawał piękne materiały, ktoś zwierzęta różnej rasy, ktoś talerze i malowidła , ktoś warzywa i owoce. Rolnik zauważył stół z pięknymi pomarańczami i postanowił kupić 3 pomarańcze.

Po czym wrócił do

gospodarstwa, gdzie opowiedział swojemu ,,panu”, co stało się i gdzie był. Gospodarz od razu domyślił się o co chodziło. Zaproponował odkupienie pomarańczy od rolnika za potrójną sumę. Szczęśliwy rolnik od razu sprzedał pomarańcze gospodarzowi i wrócił do swojego domku. Nieświadomy, że w międzyczasie jego 3 wielkie pomarańcze zamieniły się w złoto.

Nie wiadomo, w jaki dzień jest targ, ale opowiada się, że w to miejsce (Vitusullanu ) trzeba przychodzić samemu bez oglądania się za siebie przez 14 lat, w ostatnią niedzielę sierpnia. W ostatnią noc 14 roku, łodygi kukurydzy wskażą drogę do targu, gdzie za garść kukurydzy można kupić cokolwiek, a to zamieni się w złoto.

BIEDNY I SKARB

Był on najbiedniejszy z całej okolicy. Chodził w podziurawionych butach, podartych spodniach i w podartej koszulce. Wygłodzony chudzina. Pewnego razu na schodach pod kościołem przyśniło mu się i ukazały się dwa duszki, które były wzruszone jego sytuacją. Postanowiły objaśnić mu dokładnie , gdzie leży zakopany gliniany garniec

pełny złota. Jedynym warunkiem było to, że miał sam dojść na miejsce i nikomu nie mówić o objawieniu. Biedak nie miał odwagi iść sam i poprosił kolegę, żeby poszedł razem z nim sprawdzić miejsce, które widział w śnie. Po dotarciu na miejsce znaleźli garniec, ale był on pełny nie złota, tylko pustych muszelek po ślimakach.

Ponoć drugi młodzieniec miał objawienie dwóch duszków i wykopał garniec pełny złota pod drzewem przy contrada Corrice .

Banco di Disisi (Lu bancu di Disisi )- Grisi


 
Na Sycylii jest mnóstwo opowieści o ukrytych skarbach. Będąc wyspą podbitą  przez Arabów nie może tu zabraknąć paru opowieści  z 1000 i 1 nocy.
W miejscowości Grisi, na granicach Palermo i Trapani, opowiada się legendę o wielkim skarbie, który znajduje się w środku starej jaskini

.

Jest ponoć  tak stary i antyczny, że zagubiono w opowieściach jego pochodzenie, aczkolwiek jest tak ogromny, pełen złota i kamieni szlachetnych oraz nie zliczonej ilości monet, że jeden człowiek rozpustny do bólu, nie dałby rady go wydać przez całe swoje życie.
Nie jest trudno znaleźć  jaskinie. Nad skarbem wisi klątwa , która nie pozwala  wynieść  ani jednej monety poza  obszar wsi Grisi. Jedną z kar jest  brak możliwości  znalezienia wyjścia z jaskini, albowiem wolna i męcząca śmierć.
Oczywiście, takie legendy są chlebem codziennym dla łowców skarbów, którzy próbowali znaleźć i wynieść skarb -nie jeden próbował. Bowiem za każdym razem musieli odłożyć skarb na swoje miejsce w zamian za uratowanie życia. Śmiałkowie opowiadali o postaciach ludzko podobnych, które chroniły skarby  i siłami nadprzyrodzonymi (nienaturalnymi) zmuszano ich do posłuchu i zostawieniu skarbu na swoim miejscu.


Legenda opowiada, że na zdobycie skarbu jest tylko jeden sposób, to znaczy złamanie klątwy, która nad nim wisi. Sposób dobrze jest  znany w okolicy, ale chyba nikt nie miał odwagi go wykonać.
Z czego  składa się sposób?
Wejść do jaskini w towarzystwie koniny( konia , osła, mula) i trzech towarzyszy o imieniu
Santi Turrisi , ale żeby nie było za łatwo, każdy towarzysz musiał być z pochodzenia innego rogu Sycylii (trzy rogi trzy towarzysze).

Po wejściu do jaskini i dojściu do skarbu  trzeba  zabić zwierzę i usmażyć jego wnętrza. Również  trzeba zabić trzech towarzyszy (chyba z tego powodu już nikogo tak nie nazywają na Sycylii) jako ofiary dla ludzko podobnych istot, duszków, którzy bronią skarbu.

Wówczas  będzie można zabrać ze sobą skarb i wynieść  go z jaskini. Na pewno, jest  to niełatwa wyprawa.

Legenda o Colapesce

La legenda di Colapesce

Nie mogło zabraknąć jednej z najbardziej popularnej opowieści na wyspie, po opowieści o gorgonach, Tifone, i księżniczce Sycylii. Dzisiaj opowiem Wam legendę o Nicoli z Messiny.

Cola jest zdrobnieniem od imienia Nicola, a natomiast “pesce” oznacza ryba.

Legenda  ma dwie wersje,:

Jedna opowiada o synu rybaka z Messiny, który był zakochany w morzu. Bardzo dobrze  pływał, interesowała go fauna i flora morska. Dbał o środowisko do tego stopnia, że wypuszczał złowione ryby. Spędzał bardzo dużo czasu w wodzie. Pewnego dnia, jego  matka w złości go przeklęła, ,,aby w wodzie spędził całe życie”. W tym momencie młodzieniec zamienił się w pół człowieka i w pół rybę ( między palcami miał błony, płetwy zamiast stop i oskrzela zamiast płuc).

Od czasu do czasu odwiedzał ziemski ląd, aby opowiedzieć ludziom o swoich przygodach podmorskich, o stworzenia jakie spotkał i jakie widział cuda.

Druga wersja natomiast opowiada o skromnym synie rybaka, utalentowanym w pływaniu i nurkowaniu. W pierwszej wersji kochał faunę i florę morską,  spędzał dnie i noce w morzu. Opływając  dookoła wyspę  opowiadał ludziom o cudeńkach jakie widział, ostrzegał marynarzy przed wirami wodnymi,  niebezpiecznymi prądami czy też, w których miejscach są potwory morskie.

W każdym  razie dalsza część legendy jest identyczna w obydwóch wersjach.

Opowieści o Colipesce rozeszły się po całej Sycylii, przez kanał Messiny doszły, aż do lądu Włoch. Były one tak słynne, że nie mówiło się o niczym innym na dworze królewskim, ale tylko o Colapesce, który potrafi wytrwać w morzu dnie i noce. Sam król ( jedni mówią, że to był Federico II, a drudzy, że to byl Carlo V) postanowił odwiedzić Sycylię  i poznać osobiście tego bohatera opowieści. Gdy wsiadł na statek, który się znajdował w kanale MESSINA, Colapesce czekał już na niego w wodzie.  Król rozmawiał z nim z góry statku, a Cola odpowiadał mu z wody.

Opowiedział mu, jak walczył z potworem SCILLA ( o niej  opowiem innym razem) i jak udało mu się uciec przed olbrzymią ośmiornicą, która była wielkości statku. Król zachwycony opowieściami postanowił wystawić  Colę na próbę . Wziął złoty puchar i wrzucił go do wody prosząc Colę o wydobycie go. Cola bez namysłu rzucił się za pucharem. Nie było go widać przez parę godzin. W wodzie było widać coś błyszczącego, co  zbliżało się na powierzchnię. Był to Cola z pucharem w ręku.

Król zapytał się, co  tym razem widział w głębi morza. Colapesce opowiedział o wspaniałych stworzeniach i czerwonych koralach. Stracił tyle czasu, gdyż został zainteresowany światłem i  popłynął, aby sprawdzić, co to jest. Był to ogień podmorski, ten sam ogień, który od czasu do czasu wypływa z góry Etny i niszczy wszystko, co spotyka na swojej drodze oraz zabija ludzi.

Król nie za bardzo uwierzył opowiadaniu Coli i zlekceważył go. Był bardziej skupiony na zabawie wydobywania przedmiotów przez Colę z morza. Tym razem wziął koronę i znów wrzucił do morza prosząc  o wydobycie jej. Cola dość zmęczony, ale i tym razem bez namysłu rzucił się w pogoń za przedmiotem. Tym razem nie wypłynął, ani po kilku godzinach, ani o  zachodzie słońca , ani w nocy. Wypłynął dopiero o świcie. Służba króla zauważyła coś błyszczącego w wodzie i krzyczała, że to chyba Cola wypływa. I tak też było. Cola wypłynął razem z koroną  i opowiedział królowi, dlaczego stracił tak dużo czasu. Popłynął  w głąb morza, gdzie wir  wody porwał koronę i musiał ją ścigać dookoła Sycylii. Zauważył, że Sycylia  oparta jest na trzech kolumnach: jedna w bardzo dobrym stanie, druga troszeczkę uszkodzona, a trzecia, która jest po między Messiną a Catanią w miejscu, gdzie znajduje się  góra Etny jest bardzo uszkodzona.

Prawdopodobnie zniszczona gorącem lawy, grozi załamaniu się. Sycylia ryzykuje koniec Atlantydy. Król i tym razem zlekceważył opowieść Coli. Rzucił pierścień ( swój lub ukochanej, tu też są dwie wersje), który miał być dużo bardziej ciężki do wydobycia.

Nie dal czasu Coli, aby mógł odpocząć. Cola spojrzał na króla i powiedział ,, zabiorę z sobą pieniek drzewa, aby udowodnić wam, że pod wodą jest ogień i wezmę z sobą garść soczewicy. Jeżeli soczewica wypłynie na powierzchnię będzie to oznaczało, że ja już więcej nie powrócę” .Pomachał i zręcznym fikołkiem, jak delfin rzucił się do morza. Minęły dni i noce , stracono nadzieję, że Cola mógłby wypłynąć.  Król już zrezygnował i ze smutkiem na twarzy zdecydował się wrócić do domu.  Nagle jeden z marynarzy zauważył przy statku pływającą soczewicę i przy niej spalony pieniek do którego został przywiązany pierścień.

Po czym król zbladł, zdając sobie sprawę, że opowieści Coli były prawdziwe i  został pod wodą, aby podtrzymywać Sycylię w miejscu zniszczonej kolumny. Do dzisiaj rybacy i marynarze opowiadają legendę o Colapesce, który żyje na dnie Morza Śródziemnego podtrzymując Sycylię. Kiedy są trzęsienia ziemi prowokowane przez Etnę, znaczy, że Cola oddalił się na chwilę, aby popływać ze swoimi przyjaciółmi- stworzeniami morskimi.

Ninfa Ciane – nimfa Ciane ( legenda o rzece Ciane)- Syrakuza

Wcześniej opowiedziałam Wam historię o porwaniu Persefone ( Proserpina). Ciane to była jej przyjaciółka, z którą tańczyła na zielonych polach, przed porwaniem Persefony przez boga piekieł Ade.

Jedna z legend opowiada, że Ciane próbowała zablokować powóz Ade, aby powstrzymać porwanie przyjaciółki. Ade przejechał ją swoimi czarnymi końmi i nimfa rozpuściła się. Stała się rzeką, otoczoną przepiękną zielenią, która ciągnie się aż do Syrakuzy

Druga legenda opowiada, że w czasach panowania bogów na ziemi, Cianippo, ojciec Ciane złożył ofiary wszystkim bogom , poza bogiem Bacco ( Bacchus) . Będąc jedynym bogiem nie chwalonym przez tego człowieka poczuł się obrażony. Postanowił zemścić się. Upił Cianippo w okolicznej knajpie. Pijany, po przyjściu do domu zgwałcił swoja córkę Ciane. W ciemności nie miała pojęcia, kim był gwałciciel. Podczas stosunku udało się jej ściągnąć pierścień z palca mężczyzny. Na drugi dzień zdała sobie sprawę, że to był jej ojciec. Przeznaczenie chciało, że wkrótce po tym fakcie wybuchła plaga dżumy. Ciane poszła do wyroczni o poradę, jak zatrzymać plagę. Wyrocznia zażądała w ofierze najbardziej złą osobę z miasta .

Ciane nie myślała zbyt długo, wzięła za włosy ojca i zaciągnęła go w pola, gdzie przebiła mu serce nożem. Była ona bardzo odważna w swojej decyzji, ale była załamała tym, co zrobiła: płakała , płakała i płakała. Był to okres, w którym Persefona odwiedzała ziemię, podeszła do przyjaciółki i zbierając jej łzy utworzyła rzekę . Dla Ciane ból był za duży i sobie odebrała życie na oczach przyjaciółki. Ta lekkim dotykiem zamieniła ją w piękną wegetację, która otacza całe swoje łzy tzn. rzekę Ciane, która płynie, aż do Syrakuzy.

– PORWANIE PERSEFONY- Enna

W odległych czasach, kiedy jeszcze bogowie chodzili po ziemi, córka Zeusa i Demetry o imieniu Persefona, znana również jako Kora, grzeszyła swoją młodością i pięknością. Ciężko było oprzeć się jej urodzie. Jednym z nieszczęsnych, którzy nie mogli oprzeć się tej urodzie był Ade ( brat Zeusa, król piekieł i ciemności). Zakochał się w pięknej bogini bez ograniczenia i postanowił ją porwać.

Jezioro Ciane

Pewnego dnia w okolicach ENNA, w pobliżu błękitnego jeziora, na zielonych polach tańcowała z przyjaciółką Ciane ( opowiesc o niej podaje link nizej)

https://sicilia.travel.blog/2020/05/05/ninfa-ciane-nimfa-ciane-legenda-o-rzece-ciane-syrakuza/

i zbierały kwiaty. Persefona natknęła sie na prześlicznego narcyza. Był tak piękny, że nie potrafiła oprzeć się , aby go nie zerwać. W momencie, kiedy wyciągnęła rękę do niego, ziemia ruszyła się, a wszystkie kwiaty i rośliny na polu pochyliły się na boki, aby otworzyć drogę dla boga Ade którego było widać w oddali w swoim majestatycznym wozie z czterema czarnymi ogierami. Była to tylko kwestia sekund, złapał Persefonę i pognał w dal. Było tylko słychać jej krzyki i wołania o pomoc.

Ciane od razu poinformowała matkę Persefony o uprowadzeniu jej córki. Demetra rozpoczęła poszukiwania. Jeździła po całym terytorium przez dziewięć dni, aż dojechała do Trapani. Możemy domyśleć się, jaki to był ból dla matki poszukującej swojej córeczki. W Trapani zgubiła swoją kosę (dlatego Trapani jest w kształcie kosy, podaje nizej artykul o opowiesciach z Trapani)

https://sicilia.travel.blog/2019/12/27/trapani-w-skrocie-przesady-i-opowiesci/

. Demetra zwróciła się o pomoc do Ecate ( matka wszystkich czarownic), Ecate doradziła Demetrze, aby zwróciła się o pomoc do Boga Słońca Elios, który mógł widzieć całą sytuację. Elios opowiedział, co się stało i kto uprowadził Persefonę.

Bogini Demetra poprosiła o pomoc wszystkich bogów Olimpu. Aby zmusić Zeusa do pomocy, Demetra będąc boginią płodności ziemi, urodzaju, zbóż , rolnictwa zatrzymała cały proces urodzaju, ściągnęła ostrą zimę na ziemię i zarzekała się, że juz nie wróci na Olimp.

Bogini Demetra

Zeus zmartwiony przeznaczeniem i przyszłością ludzkości, zdecydował się pomóc DEMETRZE. Ade zmartwiony, że mógłby stracić swoją ukochaną, przygotował stół pełen pyszności, aby ukochana czuła się, jak u siebie w domu. Dziewczyna przerażona całą sytuacją , płacząc i nie mając apetytu , bała się obrazić boga piekieł i zjadła cztery ziarenka melograno ( granatu). Biedactwo nie miało pojęcia, że jest różnica między jedzeniem boskim, ziemskim, i piekielnym. Światem Boga Ade było to piekło ,świat umarłych. Także ktokolwiek zjadlby jedzenie z tego miejsca, nie mòglby juz go więcej opuścić oraz powrócić między żywych.

Zeus decyduje się zejść do piekieł i rozkazać powrót córki na ziemię. Ale Ade informuje go o sytuacji, że Persefone zjadła ziarenka melograno z piekła. Zeus w tym momencie nie mógł nic zrobić, ponieważ to było prawo bogów, którego nie mógł przełamać. Złożył propozycję Ade , tłumacząc rozpacz matki za córką. Ile ziarenek zjadła dziewczyna, tyle miesięcy będzie mu służyć jako żona w piekłach i razem z nim zarządzać, a resztę miesięcy będzie spędzać z matką na ziemi.

Od tamtej pory od marca do października (8 miesięcy wiosna , lato). Na Sycylii w tym czasie jest duży urodzaj różnych owoców, urodzajne żniwa i wszystko, co wyrasta z ziemi jest bardzo urodzajne, słońca nie brakuje. Od października do marca ( 4 miesiące zimy). Kiedy PERSEFONE schodzi do piekieł , matka wchodzi w głęboką depresje i ziemia na Sycylii szarzeje, kończy się dobrobyt i zaczyna się czuć w powietrzu żal i zimno Demetry.

ELEMI – SICANI – SICULI 

Tym razem chciałabym opowiedzieć Wam o mitologicznym podzieleniu mieszkańców Sycylii. Nie wiem, czy wiecie, że wyspa  dzieli się  na 3 podstawowe części ELIMI – SICANI-SICULI .

Znajdziemy w Internecie mnóstwo informacji historycznych i archeologicznych, ale mnie interesowały przede wszystkim legendy i opowiastki. Niewiele tego znalazłam, ale zaciekawił mnie bardzo opis TUCIDIDE żołnierza z Aten i historyka, który zmarł 400 lat przed Chrystusem. To doprowadziło mnie do innych źródeł informacji i opowieści. 

Legenda opowiada, że Sycylia jest dziełem siły morza, sama w sobie pobłogosławiona przez boga Neptuna . Jak już wcześniej wspominałam była to wyspa dla uciekających, dla emigrantów i dla poszukujących nowego początku. Zaczynając od legendy o trzech gorgonach, po Egestę i księżniczkę Sycylię. Wszyscy, którzy skądś uciekali lub przed kimś. 

Pierwsze monety elimi

Zacznijmy od ELIMI, która pochodzi od stworzyciela Erice syna niepierwotnego Afrodyty (Wenus) żony Neptuna. Stąd też pochodzenia imienia ELIMI 

Więcej na temat ERYX tzn. ERICE podaje link nizej

( https://sicilia.travel.blog/2020/01/29/legendy-o-erice/ ) 

Legende o olbrzymach na Sycylji podaje ponizej

( https://sicilia.travel.blog/2020/03/21/sycylia-jej-olbrzymi-i-cyklopy/ )

SICANI natomiast byli to olbrzymi , Cyklopy i Lajstrygonowie, którzy ukrywali się między górami w centralnej Sycylii. Zmienili imię wyspy z TRINACRIA na SICANIA, która miała odstraszać wrogów samym imieniem, które było przywiązywane rasie Olbrzymów, którzy wcale nie mieli dobrej opinii. Aczkolwiek przegrali walkę o ziemię z SICULO 

synem CORITO i ELETTRA bratem ITALO I DARDANO. Właśnie po śmierci ojca

Włochy odziedziczyli Italo, stąd też imię ITALIA. Dardano osiedlił się i wybudował Troję.  Siculo przemocą podbił Sycylię i osiedlił się tutaj. Aczkolwiek  mało jemu było ziemi i  zmierzył się w stronę Sicani, aby uzyskać więcej terytorium. W tej  walce olbrzymi przegrali i Siculo zdecydował zmienić imię wyspy z Sicania na SICILIA . Nasz bohater próbował zarówno podbić ziemię ELIMI, ale jemu to się nie udało. Atak został ostro odparty i zmuszono siłą do cofnięcia się. Wówczas zdecydował, że  wystarczy jemu 2/3 wyspy. 

Nie jest to długa legenda, ponieważ nawet historyczne dochodzenia prowadzą do tajemniczych pochodzeń Sycylii, może i krótka, ale za to ciekawa, dołączam ilustracje. 

*tak dla ciekawostki dodam, że na Sycylii co 50 km to zmienia się gwara- w dużych miastach dość podobna, ale w małych wioskach jest bardzo zaostrzona. Ma to również związek z podziałem historycznym wyspy na te trzy części , ponieważ każda z nich była podbita przez inne kultury – jest to mix między włoskim , greckim, arabskim i hiszpańskim językiem.

MEDUZA , PERSEUSZ I CZERWONY KORAL 

W artykule o trinakri jest opowoiesc o znanej nam Meduzie i gorgonach podaje link nizej

https://sicilia.travel.blog/2019/11/20/example-post/

Aczkolwiek na Sycylji mamy jeszcze jedna opowiesc zwiazana z Meduza , a natomias legenda o czerwonych koralowcach

Forco (potomek morza , zgładzony na Atlantydzie) poślubił swoja siostrę Ceto. Z ich małżeństwa urodziły się trzy gorgony o imionach MEDUZA, STENNO i EURIALE o wyglądzie dość makabrycznym: o złotych skrzydłach z kłami dzika ,z wężami na głowie i z pazurami (kopytami) z brązu . Właśnie na Sycylii miały sobie spokojnie żyć daleko od złych czynności ludzkich. 

Młody heros o imieniu Perseusz zdołał dotrzeć na wyspę Gorgon, leżącą na zachodzie świata, u brzegów nocy, za rzeką okrążającą cały świat, gdzie planety i gwiazdy zanurzały się. 

Perseusz odnalazł śpiące Gorgony nad brzegiem morza. Nie chcąc ulec skamienieniu, syn Danae ustawił się tyłem do potwora, widząc jego odbicie w tarczy z miedz . Jedyną śmiertelną gorgona była Meduza . Nieszczęśliwy los trafił na nią. Perseusz dzięki skrzydlatym sandałom wzbił się w górę i podarowanym mu zakrzywionym orężem uciął córce( Forkosa ) głowę

. Po czym schował ją do torby i przykrył wodorostami, aby nie wyciekała krew z torby. Wzbił się w powietrze i odleciał. Wodorosty nie wystarczyły i krew kapała do  morza nad którym leciał Perseusz. Krew była zmieszana z wodorostami i kapiąc do morza wszystkie wodorosty tego gatunku przemieniły się w czerwone koralowce w kształcie małych węży dla jej uczczenia, gdyż gorgony były opiekunkami natury. I w ten sposób natura chciała się odwdzięczyć gorgonie meduzy .

*ciekawostki 

Koral, nie jest minerałem, lecz należy do świata zwierząt. Jest rodzajem obumarłego zewnętrznego szkieletu maleńkich morskich żyjątek, tworzących kolonie. Proces ten trwał kilka tysięcy lat. Korale składają się w większości z wapnia i dlatego nierzadko dopatrywano się związku między nimi, a kośćmi. 

Na Sycylii możecie zobaczyć  mnóstwo souvenirów z korala, gdyż tutaj czerwony koral wzmacnia kreatywność, namiętność, romantyczną miłość, optymizm i entuzjazm oraz jest przeciw klątwom, przekleństwom i urokom. Odstrasza wszystko to, co złe . Każda Sycylijka posiada bynajmniej jedną rzecz w swojej biżuterii z koralem, a najczęściej to wisiorek. Bardzo doceniany jako prezent. 

CZERWONE ZLOTO W SCIACCA

Po mitologicznej opowieści o meduzie i powstaniu czerwonego korala w morzu myśleliście, że to już jest koniec? Ach nie , czerwony koral ma dużo różnych historii. Jedną z najbardziej znanych w województwie Agrigento jest opowieść przekazywana z dziada pradziada o czerwonym koralu zwanym czerwone złoto.

Bohaterem naszej opowieści jest Alberto Ammareddu , rybak który zakochany był w Tinie (Tina). Dziewczyna podarowała rybakowi na znak swojej miłości skromny naszyjnik. Młodzieniec, jak co dzień, wypłynął w morze i podczas manewrowania łodzią naszyjnik zerwał się i wpadł do wody. Alberto bez namysłu wskoczył za naszyjnikiem do morza i odkrył krainę czerwonych koralowców. Zebrał kawałek i podarował swojej ukochanej. Odkrywając jego dużą ekonomiczną wartość, rozpoczął się handel czerwonego korala z Sciacca i do dzisiaj bardzo docenianego .

Castello di Caccamo Zamek w Caccamo i jego duchy

Nie może zabraknąć legendy jednego z największych zamków, nie tylko na Sycylii, ale i we Włoszech.

Historia zaczyna się w 1160 roku z Matteo Bonello śmiertelnym wrogiem króla Guglielmo I detto i Malo ( ojciec Guglielmo II i buono to ten, co zbudował duomo z Monreale). ( arykul o Dlomie w Monreale kliknij ponizej)

https://sicilia.travel.blog/2019/11/21/legenda-o-duomie-w-monreale-i-katedrze-w-palermo/

Matteo zabił doradcę królewskiego i ukrył go w swojej siedzibie. Król sprytem i oszustwem dopadł Matteo i poddał strasznym torturom (opis jest brutalny i radzę zatrzymać się tu osobom wrażliwym).

Wydłubano mu oczy, przecięto ścięgna i żyły nad piętą. Zostawiono go samego na wieży skazując tym na śmierć. Wykrwawił się i zmarł. Od tamtej pory jego dusza włóczy się po korytarzach zamku.

Kto miał szczęście ujrzeć go, to opisuje Matteo ubranego w starożytne ubrania, spodnie i skórzaną kamizelkę. Twarz oszpecona i wolnym krokiem chodzi od głównej bramy do salonu. W tym właśnie salonie odbywały się zebrania wszystkich hrabi i baronów z Sycylii, aby zorganizować rewolucję przeciwko królowi Guglielmo I.

W zamku można zobaczyć głęboką studnię, w której na jej dnie i na jej ścianach są ostrza. Była ona używana dla nieżyczliwych gości.

Ale to nie koniec. W tym zamku jest i jeszcze jedna dusza, co dotrzymuje towarzystwa Matteowi . Jest to dusza kobiety , córki jednego z wielu właścicieli zamku. Dziewczyna zakochała się w biednym chłopczynie (żołnierzu). Ojciec absolutnie nie zgodził się na ten związek. Wrzucił chłopca do studni, a córkę zamknął w klauzurowym klasztorze (zamknięta część klasztoru, do której nie mają wstępu osoby z zewnątrz i nie można jej opuszczać ). Dziewczyna z rozpaczy i bólu umarła.

Od tamtej pory o północy, gdy jest pełnia księżyca , można ją zobaczyć ubraną na biało i trzyma w ręku melograno (owoc granatu) . Legenda opowiada, że czas jej wizyty w zamku jest od pierwszego uderzenia dzwonu do dwudziestego czwartego uderzenia. Potem jej postać znika. Najciekawsze jest wyzwanie- kto ujrzy zakonnicę może zjeść melograno bez używania rąk i opuszczenia ziarenek na ziemię.

Wówczas, kto da radę przejść taką próbę dostanie wynagrodzenie w kształcie wielkiego skarbu . Komu się nie uda, będzie przeklęty na wieczność i będzie towarzyszyć zakonnicy i Matteo w zamku. Na marginesie, ja melograno nie potrafię zjeść łyżką, a co dopiero bez rąk i bez upuszczenia ziarenek. Jest to niemożliwe…

Testa di moro – czarna glowa

Dzisiaj wam opowiem legende z Palermo o „glowie Moro” opowiesc o milosci i zdradzie .. Ktora nadznacza i troszke tlumaczy ta nachalna zazdrosc sycylijska…

(Moro- wojownik,zolnierz, slowo oznaczajace osobe czarnoskorna NP etiopi ,musulmani,czy osoby pochodzenia afrykanskiego)

Teste di moro – glowa moro

Na poczatku lat 1000 w dzielnicy Palermo a dokladnie w KALSA,

mieszkala sliczna dziewczyna . dlugie ,krecone czarne wlosy, bursztynowa skora i ciemne olbrzymie oczy . Uwielbiala zajmowac sie swoimi kwiatkami posadzonymi na balkonie i zajmowaniem sie domem.. W tamtych czasach kobiety to byly typowe kury domowe..


Pewnego dnia pod balkonem przechodzil mlody Moro ktory zauwazyl sliczna panne na balkonie.. Zakochal sie od pierwszego wejzenia i od razu wyznal jej swoja milosc i obiecal ze ja poslubi..
Panna zachwycona taka deklaracja oddala mu sie z cala pasja i miloscia.. I tak ta historia milosna troszke trwala dopuki moro nie wyznal jej swojego wielkiego segretu .. 


Ze musi wrocic do swojego domu , w daleki orient gdzie na niego czeka zona  i dzieci . jak mozecie sobie to wyobrazic panna dobrze nie przyjela tej wiadomosci. Przeciez mieli byc razem na zawsze..Serce peklo ,lzy polecialy , ona co mu dziewictwo oddala a on ja tylko oszukal ABY ja zdobyc na pare nocy.. Wiec panna ublagala go o jeszcze jedna noc , ta ostatnia noc pelna pasji.. Gdy po ognistej nocy moro usnol, pannica wielkim nozem mu glowe odciela  postawila ja na swojim balkonie i posadzila bazylje ABY zakryc nieprzyjemny zapach trupa, mowiac :”teraz bedziemy razem na zawsze”, i plakala .. Lzy lecialy na bazylik co sie rozkwiotl przepieknie ,ze AZ przechodni sie pytali jak ona to robi ze to tak pieknie rosnie, a panna odpowiadala ze to dzieki donicy w ksztalcie glowy.. I tak ludzie pobiegli do  sklepow z ceramika zamawiajac wazy i donice w ksztalcie glowy bo tez pragneli miec takie piekne kwiatki…

2) wersja jest taka ze panna byla z nobilnego domu, obiecana innemu . zakochana oddala sie zolnierzowi . za ta zdrade odcieto im obojgu glowy i postawiono je na balkonie , ABY ostrzegac innych co grozi za zdrade.. I tak zazdrosni malzonkowie stawiali na balkonie glowy z ceramiki ABY ostrzegac, zeby nie zblizac sie do malzonkow. nie trzeba dodawac ze zazdrosne zony stawialy meskie glowy a zazdrosni mezowie stawiali damskie glowy i zarzalo sie zobaczyc obydwie.. no strach bylo sie zblizac do takich malzonkow…

Dlatego czesto znajdziecie souvenir w Palermo i na calej sycylji od wazow,dzwanow, donic po obrazy, kolczyki czy ubrania z ta oto para .

#legendy #legenda #opowiesci #sicilia #sycylja #mitologia #testadimoro #glowaturka #wazony #donice

Fata morgana e stretto di Messina – czarodziejka MORGANA LE FAY i kanał w Messina

Posag Morgany w Messina

Och moi drodzy nie spodziewaliście się, co? Tak, tak, jest legenda o przyrodniej siostrze króla Artura. Opowiada się, że po ostatniej przegranej walce , Morgana przyprowadziła króla Artura na Sycylię, aby w ogniu Etny zespawać miecz EXCALIBUR, który został złamany podczas ostatniej bitwy . Morgana zachwycona pięknem Sycylii zdecydowała się tutaj osiedlić. Legenda opowiada o zamku z kryształu na dnie morza, dokładnie pomiędzy Messina a Reggio Calabria i że ujawniała się na swoim koczu (powozie) ciągniętym przez 7 białych koni z niebieskimi grzywami. Wielu królów, carów i cesarzy próbowało podbić Sycylię. Ale była ona nieosiągalna dla tych, którzy nie posiadali statków i łodzi. Z dziada pradziada opowiada się dwie wersje:

1) Pewnego razu okropny barbarzyńca chciał podbić Sycylię i na brzegu Reggio Calabria ujawniła mu się Morgana w całej swojej piękności. Swoim sprytem i podstępem obiecała mu wyspę. Robiąc w taki sposób, że wyspa wydawała się tak blisko, że można było ją dotknąć ręką. Barbarzyńca przekonany rzucił się do wody myśląc, że dopłynie bez problemu aczkolwiek jego przygoda zakończyła się jego utonięciem.

Zjawisko Morgany, krysztalowy zamek

2) wersja opowiada o królu Ruggero (1060 rok) . Kiedy król znajdował się na brzegach Reggio czuł zapachy Sycylii. Widział jej obraz z majestatyczną Etną, która „pluła” ogniem i słyszał barbarzyńskie głosy. Po zapytaniu się miejscowej ludności, co to za wyspa i dlaczego słychać te krzyki, odpowiedzieli mu, że to są klany arabskie, które już rządzą Sycylią od 300 lat. Król usiadł na plaży i rozmyślał. W tym momencie pojawiła się Morgana w swoim powozie z pięknymi końmi. Przekonywała króla, aby przyjął jej pomoc w podbiciu Sycylii. Król z szacunkiem odmówił Morganie, gdyż będąc katolikiem nie mógł przyjąć pomocy od poganki. Był oddany Matce Boskiej i twierdził, że jeżeli to będzie jej wola, to wróci i da radę ocalić Sycylię. Po roku powrócił na Sycylię z 1700 żołnierzami i statkami. Udało mu się podbić Sycylię i uwolnić ją od tyrani arabskiej.

Co do Morgany, to do dzisiaj opowiada się, że złudzenie na kanale w Messinie to jest jej dzieło, bowiem w sierpniu i wrześniu jest tak jasne niebo i jasne morze z gęstym powietrzem, że odbijają się budowle ( niektórzy mówią, że to odbija się jej kryształowy zamek) tworząc optyczne złudzenie, że znajdują się w zasięgu ręki, (przypominam, że jest 3 km odległości od portu w Messina do portu w Reggio). Legenda na Sycylii opowiada, że Morgana jest matką wszystkich wróżek , dobrych czarodziejek, że to ona zaczęła uczyć miejscowe kobiety, jak leczyć i jak używać ziół i czarów, aby pomóc i chronić ludność. Niektórzy opowiadają, że znana na Sycylii „starsza wróżka”, „mama wróżka” to jest właśnie Morgana, królowa wszystkich czarodziejek i wróżek ( zapraszam do przeczytania artykułów o czarownicach na Sycylii i o 7 wróżkach z Palermo). kliknij po nizej

https://sicilia.travel.blog/2019/12/26/l%f0%9d%99%96-%f0%9d%99%a1%f0%9d%99%9a%f0%9d%99%9c%f0%9d%99%9c%f0%9d%99%9a%f0%9d%99%a3%f0%9d%99%99%f0%9d%99%96-%f0%9d%99%99%f0%9d%99%9e-7-%f0%9d%99%9b%f0%9d%99%96%f0%9d%99%a9%f0%9d%99%9a-7/

Sycylia, jej olbrzymi i cyklopy

*Sicilia giganti e ciclopi*

Jest to temat rzeka, ale postaram się udzielić Wam jak najwięcej informacji. Nie jest popularna opowieść o olbrzymach na Sycylii, aczkolwiek Sycylia jest jednym z miejsc, w którym odnaleziono olbrzymie kości. Archeolodzy z całego świata ( ponoć była też ekipa Polaków) zwiedzali różne jaskinie i odnalezione w nich zwłoki. Szukałam artykułów, ale marne były moje wyniki, gdyż współcześni naukowcy opisywali, że to były kości mamuta, czy też kamienie wyszlifowane słodką wodą. Jedna rzecz, która mnie zadziwia to, że można dotrzeć do opisów tych wspaniałych odkryć. Aczkolwiek nie ma żadnego zdjęcia, czy też wystawionych hipotetycznych kości w muzeach. Wygląda to tak, jakby chcieli ukryć prawdę na ten temat. (może mam za bardzo bujną wyobraźnię) nic innego nam nie pozostaje, jak legendy o tych wspaniałych stworzeniach. W 1527r opowiada się o odnalezieniu kości olbrzymów w jaskini na górze #MONTEGRIFONE w okolicach #SANCIRO .

Co nas prowadzi do pierwszej legendy

MATA i GRIFONE (Messina)

Mata to zdrobnienie od imienia Marta. Pochodziła ona ze szlacheckiego domu w Messina. Była bardzo odważna, silna, bardzo wysoka i wierząca w boga.

Grifone, którego prawdziwym imieniem był Hassan Ibn-Hammar muzułman, jeden z olbrzymów saracenów (saraceni były to plemienia arabskie). Był on kapitanem wojska arabskiego, które przechodząc przez tereny zabijali, kradli, niszczyli i gwałcili. Tacy prawdziwi rozbójnicy. Hassan, gdy dojechał do Messina czuł się tutaj wolny w swoich zachowaniach kryminalnych. Wiedział, że ludzie się go boją i nikt nie będzie miał odwagi jemu sprzeciwić się. Podczas jednej ze swoich inwazji na miasto jego wzrok spotkał się ze wzrokiem Marty, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia. Od razu bez namysłu poszedł do jej ojca Cosimo II di Castellaccio prosić o jej rękę. Marta, tak i ojciec, odmówili propozycji olbrzyma. Ten ze zranionym honorem, stał się jeszcze bardziej bezwzględny i okrutny. Zabijał kogokolwiek, kto stawał mu na drodze. Rodzice Marty przerażeni zachowaniem olbrzyma bali się o córkę i ukryli ją w jednej ze swoich posesji. Gdy Hassan dowiedział się, że został oszukany, zaczął torturować całą rodzinę, aby wydała gdzie znajduje się Marta. Udaje mu się osiągnąć swój cel. Jedzie po Martę i zabiera ją ze sobą pomiędzy wzgórza, gdzie ukrywał się. Mata będąc wierzącą katoliczką w modlitwach znajdywała swoją siłę, aby odrzucać zaloty olbrzyma i kategorycznie nie chciała mu oddać się, tłumacząc mu, że nie ma zamiaru oddać swojej cnoty takiemu zbójcy i mordercy. Hassan zakochany był w Mata. Doszedł do wniosku, że kobieta woli umrzeć, jak jemu oddać się. Muzułmanin stwierdził, że jedynym sposobem na zdobycie kobiety jest nawrócić się i żałować za swoje grzechy. W tym momencie zdecydował się przejść na chrześcijaństwo i ochrzcił się. Przyjął imię Grifone, porzucając swój kryminalny świat. Zaczął uprawiać ziemię i sprawiać dobre uczynki pomagając ludziom. Mata zauważyła tą całą zmianę. Zrobiło to na niej duże wrażenie. Były to gesty prawdziwej miłości, a nie jest łatwo zmienić się. Grifone porzucił dawne swoje życie. Zaczęła na niego patrzeć inaczej i po woli, po woli zakochiwać się. Ich połączenie zostało pobłogosławione mnóstwem dzieci. Stad też w Messina mówi się, że to są rodzice wszystkich mieszkańców okolicy i że Messina powstała dzięki olbrzymowi i olbrzymce.

W Messina już od 1 sierpnia są przygotowania na wielki festyn dla olbrzymów, którzy przez cały tydzień, a czasami dwa (do 15 sierpnia) maszerują przez całe miasto. Olbrzymi, wysokie posagi na 8 metrów, a na koniach: Mata na białym, a Grifone na czarnym.

Legendy opowiadają, że Sycylia jak i Sardynia były zamieszkiwane jako pierwsze przez olbrzymów. Były to istoty ponoć bardzo agresywne, bez żadnych zasad i bardzo wysokie (sorki ja tutaj śmieję się, bo na Sycylii to raczej same krasnale mieszkają niż wysocy ludzie).

Prawdopodobnie zostali ukarani za swoje zachowanie przez bogów powodziami, gdyż wysocy i silni, ale pływać nie potrafili. Tutaj możemy również zauważyć połączenie w pewnym sensie z tytanami. Wspomniałam już, że są legendy o Tyfonie, tytanach i olbrzymach. Gdzieś po środku będzie prawda. Wracając do legendy teraz Wam opiszę o

OLBRZYMIE W ERICE

Zdjecie z notatek Athanasius Kircher

Pewnego dnia, pastorzy ( rolnicy) chodząc po polach odkryli jaskinie. Zaciekawieni weszli do środka i znaleźli kości olbrzyma . Szkielet wysoki 100 metrów, który trzymał w ręku również olbrzymi kij. Jeden z rolników nie wytrzymał z ciekawości, dotknął szkieletu dłoni i w tym momencie cały szkielet rozsypał się. Zostały tylko trzy wielkie zęby i część czaszki ( lub /kości udowej tu też są dwie wersje). Tę opowieść opisał GIOVANNI BOCCACCIO w swoich notatkach o genealogii bogów (chyba greckich) .

Po 200 latach jezuita Athanasius Kircher profesor , filozof, geolog, medyk wybrał się na Sycylię w poszukiwaniu dowodów i prób na istnienie olbrzymów. Tym bardziej, że już w swojej karierze opisał i udowodnił parę istniejących olbrzymów, ale ten z Erice to ponoć największy (dołączam zdjęcie jednej ilustracji z notatek profesora). Opisuje on, że olbrzym z Erice był wysoki na 100 metrów, olbrzym Mauritano okolo30 metrów, olbrzym szwajcarski 23 metry i oczywiście Golia, który był najniższy – 3 metry 25 centymetrów.

Wracając do legendy o olbrzymie z Ericze opowiada się, że ( zapraszam do przeczytania artykułu #ericemitologia ) olbrzymem był król Sycylii (Erice) Eryx, syn bogini Afrodyty i kapłana Bute. Opowiada się, że przechodził tamtymi stronami Herkules wraz ze swoim stadem bydła. ( ile ludzi tyle wersji nie udało mi się dojść do tego, dlaczego rozpoczęła się walka) ponoć poszło o obrazę pomiędzy królem, a Herkulesem. W każdym razie, jak możemy się domyśleć, król przegrał, Herkules poszedł dalej kontynuując swoją podróż, a ciało olbrzyma ERYXa zostało pochowane w jaskini pod sanktuarium. Po latach został odnaleziony przez rolników wyzej wymienionych

Cyklop Polifemo ( faraglioni di Acitrezza)

Dawno, dawno temu żył sobie olbrzym o imieniu Polifemo. Należał on do cyklopów mając tylko jedno oko. Razem ze swoimi braćmi mieszkał w jaskini położonej 130 m n.p.m. w okolicach nabrzeża Katanii. Ich głównym zajęciem było okradanie i niszczenie wszystkiego, co spotykali na swojej drodze. Pewnego razu na wyspę przypłynął Ulisse ( znamy historie o Ulisse i cyklopie) dokładnie tutaj w Katanii Ulisse swoim sprytem dał radę uciec przed olbrzymem, który ze złości zaczął rzucać w Ulisse i jego towarzyszy wielkimi głazami. Tak i oto powstały FARIGLIONI DI ACITREZZA przy RIVIERA DEI CICLOPI

OLBRZYMKA Z SELINUNTE

Feaci i Lotofagi

Opowiada się, że w miejscowości Selinunte mieszkały dwie rasy olbrzymów: Feaci i Lotofagi . Feaci byli doskonałymi marynarzami i rybakami. Natomiast Lotofagi zajmowali sie uprawianiem ziemi i dbaniem o zwierzynę. Razem z młodymi olbrzymami mieszkała staruszka. Stara olbrzymka, która dbała o ubieranie swoich miastowych. Tkała ona bowiem ubrania na olbrzymim kołowrotku wysoki 16 metrów i o średnicy 10 metrów. Wiele kobiet próbowało nauczyć się zawodu, ale im to za bardzo nie wychodziło. Bowiem tajemnicą starej olbrzymki był „lu fusu” część kołowrotka, która podtrzymywała wełnę ( bynajmniej tak, to ja zrozumiałam) ta część bowiem była stworzona z głazów, które użyli Tytanie do budowania swoich domów.

Była to część „magiczna“ i nie zniszczalna. Dlatego, zbroje i ubrania staruszce wychodziły bardzo dobrze. Kiedy młode olbrzymki dowiedziały się o tym to z zazdrości próbowały zniszczyć kołowrotek. Oczywiście, to im nie udało się. Staruszka umarła z żalu. Od tamtej pory olbrzymy z okolicy musieli chodzić nago lub przykrywać się surowymi i nie wyprawionymi skórami zwierząt. Do dzisiaj możecie podziwiać część kołowrotka w parku archeologicznym w Selinunte nazywanym „lu fusu di la vecchia” . Jest to ogromna kolumna, która stoi na środku sanktuarium (tempio)

tifone (zapraszam do przeczytania artykułu na jego temat kliknij link nizej ,

https://sicilia.travel.blog/2019/12/26/tifeo-tifone-tyfon/

OLBRZYM ENCELADO

Legenda jest bardzo podobna do legendy o Tyfonie, aczkolwiek będąc podobne, są trochę inne. Legenda opowiada, że olbrzym EnCELADO był ukarany przez bogów. Jeżeli wulkan Etny do dzisiaj budzi się, jest to złość wyrzucana przez olbrzyma za przegranie swojej bitwy.

Sycylia ponoć była miejscem definitywnej bitwy pomiędzy olbrzymami, a bogami. Ponoć były to istoty stworzone z kropel krwi boga Uranu, które upadając na ziemię (boginie GAIA) narodziły się istoty nazywane olbrzymami. Olbrzymi chcieli zemścić się za uwiezienie swoich braci Tytanów i chcieli sie dostać do Olimpu. Wzięli trzy góry MONTE BIANCO, MONTE DELL ASIA I PINDO z Grecji. Postawili je jedno na drugim, ale jeszcze do niebios im było daleko. W tym momencie Encelado wziął wszystkie góry z Afryki i postawił jedna na drogą.

Był już tak blisko, że ręką mógł dosięgnąć Olimpu. Bogowie wściekli za brak szacunku i za wyzwanie ich, zaczęli walczyć przeciwko olbrzymom. Atena, bogini sprawiedliwości rzuciła w olbrzyma tarczą sprawiedliwości, która nie tylko zraniła olbrzyma, ale stracił on równowagę i z wysokości niebios spadł do morza. Atena, nie miała satysfakcji i przykryła miejsce, w które upadł olbrzym, resztkami gór i ziemi, które miała pod ręką. W ten oto sposób ukarano olbrzyma za to, że obraził bogów. Pochowano go żywego pod wyspą. Tak jak w historii TIFEO, w taki sam sposób jest rozłożony olbrzym pod wyspą. Jest to zarówno jedna z legend, która opowiada o powstaniu Sycylii

OLBRZYM Z NARO

Prawdopodobnie po wielkiej powodzi, wybudowali miasteczko Naro. Potwierdzają tą teorię Paolo Castelli i da Fra Salvatore Cappuccino

Fra Salvatore Cappuccino sprawdzają w archiwum, w biurze przysięgłym w Regio “1 kartka”( 1 fogio) , z notatki ,, w XV wieku, gdy miało rozpocząć się budowę dużej kaplicy w głównym kościele, odnaleziono w fundamentach porzucone olbrzymie czaszki i inne olbrzymie kości”

( “ nel Sec XV quando si doveva costruire il cappellone della chiesa madre, si rinvenne nelle fondamenta abbondanza di crani, cannelle, denti ed altre ossa gigantesche .” )

natomiast w 1782 roku dott. Francesco Barone wraz z niektórymi rolnikami zamieszkałymi blisko zamku, odnaleźli wielką czaszkę. Była ona prawdopodobnie tak duża, że była w stanie umieścić w sobie ,,un tumolo di grano” ,co znaczy około 14kg ziarna.

Następnym odkrywcą był sac.Gaspare Licata, który w 1784r opowiada, że przy domku don Giuseppe Torricelli, podczas budowy magazynu, pod ziemią znaleziono olbrzymie kości, czaszka była pojemności ,,3 mondelli di frumento” ,co znaczy w przybliżeniu 9 kg pszenicy

Łowca olbrzymów

Samuel Butler

Prawdopodobnie 200 lat temu Samuel Butler był ostatnim łowcą olbrzymów. Szukając ich śladów po całym świecie trafił na Sycylię, a dokładnie do Trapani. Opowiada się, że co 200 lat rodzi się nowy łowca olbrzymów, którego zadaniem jest udowodnienie i udokumentowanie ich istnienia. Chcąc nie chcąc wszystkie opowieści o olbrzymach prowadzą do Sycylii . Może jakiś archeolog poczyta legendy i zdecyduje się na poszukiwanie tych kości, które kiedyś zniknęły z jaskiń sycylijskich.

LEGENDY O ERICE

Erice i święte prostytutki

Erice le sacre prostitute

Erice jest miastem bardzo ciekawym i pięknym. Ma w sobie bardzo dużo opowieści. Zacznę od mitologii. Podczas moich poszukiwań i dochodzeń poznałam bardzo dużo historii na ten temat, jak to się mówi, ile ludzi tyle wersji. Postaram się opisać ich jak najwięcej.

Bogini Wenus i Egesta

Poświęciłam cały artykuł na opis legendy o Segesta ( podaje link

https://sicilia.travel.blog/2019/12/26/%f0%9d%99%8b%f0%9d%99%a7%f0%9d%99%9e%f0%9d%99%a3%f0%9d%99%98%f0%9d%99%9e%f0%9d%99%a5%f0%9d%99%9a%f0%9d%99%a8%f0%9d%99%a8%f0%9d%99%96-%f0%9d%99%80%f0%9d%99%9c%f0%9d%99%9a%f0%9d%99%a8%f0%9d%99%a9/

aczkolwiek tutaj spotkałam się z jeszcze jedną wersją, o której miejscowi okolicy Segesty w ogóle mi nie wspomnieli.

Legenda okolicy Erice opowiada o trzech siostrach ( córki Trojana Fenodamante ) , które zostały porzucone na wyspie sycylijskiej, a dokładnie na jednej górze. Ta góra to Erice. Bogini Wenus wzięła je pod swoją opiekę. Najstarsza z sióstr związała się z bogiem Crimiso, który przyjął postać psa, aby pokryć (seksualnie) swoją wybrankę. Z ich związku urodził się Egeste, który był założycielem miasta Segesta. Siostry w podziękowaniu dla bogini stworzyły sanktuarium nazywane VENERE ERICINA. Kapłanki ( nazywane le Jerodule) tego sanktuarium często organizowały akty seksualne z wybranymi kapłanami. Zakładali oni maskę psa, jako pamięć połączenia się Egesty z Crimiso. Te akta były rozpoznawane w okolicy, ponieważ po zakończeniu rytuału z sanktuarium były wypuszczane białe gołębie.

Syn Wenus i Bute

Król Eryx założyciel miasta Erice był synem Bogini Wenus (zwanej Afrodyta) i kapłana Bute, był on spłodzony nad rzeka Lilibeo . Ponoć to on stworzył sanktuarium, jako dowód swojej miłości do matki Wenus

Obie opowieści doprowadzają nas do umiłowania miłości i seksu. W mitologii znajdziemy informację, że rzymianie byli wierzycielami Wenus, nazywali siebie samych „tych, co pochodzą z łona Wenus”. Opinia miasta rozeszła się bardzo szybko, aczkolwiek było to miasto czystej prostytucji. Tłumaczono wiarą w boginie. Kapłanki i kapłanie w zamian za dary dla bogini użyczali swojego ciała, którym podczas rytuałów seksualnych przekazywano błogosławieństwo bogini. Wszystkie dary były chowane pod sanktuarium i nikt nie miał odwagi ruszyć ani jednej monety. Tylko raz zdarzyło się, że mieszkaniec z Caltagirone o imieniu Amilcare Barca ukradł skarb. Bogini rzuciła na całe miasto chorobę zakaźną. Amilcare został zabity przez swoich mieszkańców, aby uwolnić całe miasto od przekleństwa bogini.

Dedalo

Wszyscy pamiętamy opowieść o Ikarze i Dedalo . Legenda dokładnie opowiada, że to Dedalo we własnej osobie stworzyciel słynnego labiryntu dla Minotaura. Był architektem struktury dla Wenus. Stworzył również dość dużą studnię, w której Wenus wraz ze swoimi kapłankami brały kąpiele oczyszczające ( ponoć w krwi ofiar składanych dla bogini..)

Sanktuarium Erice
Studnia kapieli oczyszczajacych Bogini

Kapłanki – le jerodule

( Dla niektórych może wydawać się wulgarne. Kto jest wrażliwy niech przejdzie do następnego punktu)

Głosy na temat okolicy były coraz częstsze i coraz większe. Kobiety z całej Sycylii i nie tylko już w młodym wieku pielgrzymowały do Erice, aby złożyć śluby w sanktuarium i zostać kapłankami. Oczywiście musiały być to dziewice. Zostawały one przyjmowane przez „wielkiego kapłana” co je rozdziewiczał dając ich cnotę dla bogini poddając ich w ten sposób próbie i ucząc ich, w jaki sposób mają realizować swoje zadanie będąc kapłankami. Ich zadaniem było oddawanie się komukolwiek, kto odwiedzał miasto w imię bogini Wenus. Zabronione im było branie za to opłaty ( opłatę podróżnicy składali w sanktuarium, jako dar dla bogini). Również zabronione im było odczuwać jakąkolwiek przyjemność podczas stosunku.

Nie tylko podczas składania ślubów w sanktuarium , po pierwszym akcie seksualnym, który odbywał się na otwartej przestrzeni przyszła kapłanka, mając w sobie jeszcze nasienie „Wielkiego kapłana” przechodziła nago po polach wokół sanktuarium, pomiędzy nogami kapiące nasienie miało zapłodnić ziemię i dać dobrobyt dla ludzi mieszkających w okolicy, ponieważ kapłanki były uznawane jako roznosicielki płodności dla ziemi , ludzi i zwierząt.

Kapłankom było zabronione odczuwanie jakichkolwiek uczuć, sympatii czy miłości aczkolwiek były dosłownie nazywane „ narzędziami bogini”. Z tego też powodu, po złożeniu ślubów decydowały się na kompletny brak emocji. Na Sycylii i tylko na Sycylii w dawnych czasach prostytutki nie miały nigdy negatywnej opinii, ponieważ były uznawane jako narzędzia bogini i nikt by nie miał odwagi ich obrazić stąd też bierze się ich imię „ le sacre prostitute” – święte prostytutki, dopiero z ubiegiem czasu ta opinia zmieniła się

Zapalony ogień

Nie możliwe jest niezauważenie mini zamku (wież), który znajduje się poniżej sanktuarium po lewej stronie. Możemy nazwać tą strukturę starożytną latarnią morską, gdyż następnym zadaniem kapłanek było utrzymywanie żywego ognia na wieży, który oświecał drogę marynarzom i wskazywał, gdzie znajduje się sanktuarium bogini. I przez to były również bardzo szanowane, gdyż były opiekunkami, które chroniły wszystkie statki.

Białe gołębie

W legendzie o bogini Wenus dajemy bardzo dużą ważność dla psów i gołębi. Psy już wytłumaczyliśmy, ale dlaczego gołębie? Jak juz wcześniej wspomniałam, gołębie były znakiem oddawania się przez cnoty jednemu z wielkich kapłanów. Aczkolwiek głównym zadaniem gołębi było towarzyszenie bogini w podróży do drugiego sanktuarium, które znajduje się w Egipcie nazywany EL-KEF. Bogini Wenus jak i gołębie były znakiem płodności i w momencie, kiedy marynarze i rybacy wypływali w głębokie morze i nikt konkretny nie zostawał w okolicy ,bogini decydowała, że czas na zmianę zamieszkania.

Dokładnie wylot gołębi z sanktuarium Ericiano można zauważyć 23 kwietnia (Anacogia) początek pięknej pory roku ( i dobrobytu w morzy). Dokładnie w tym czasie z portu w Trapani wyruszały statki w stronę Afryki i 25 października (Katacogia) można było zobaczyć powrót gołębi, co oznaczało powrót Bogini do sanktuarium

** ciekawostka

obie daty pokrywają się z datami „ Festa delle Meretric “ festiwal w Rzymie, który odbywa się pomiędzy dwoma sanktuariami Wenus w Rzymie

Legenda zaczęła ustawać 100 lat po narodzinach Chrystusa. Kapłanek robiło się coraz mniej i sanktuarium zeszło w równiny po różnych atakach wojennych i najazdach. Aczkolwiek cesarz Tybetu nakazał odbudować sanktuarium, a legenda o kapłankach bogini Wenus do dzisiaj przyciąga turystów, którzy w pewien sposób utrzymują jej istnienie.

Do dzisiaj w Trapani i Ericze możemy obserwować w tych dwóch datach wyloty i przyloty gołębi. Często są również używane w ceremoniach ślubnych, jako błogosławieństwo na potomstwo pary.

Z oddali gora Erice a nad nia widac planete wenus (tak ,tak to nie gwiazda tylko planeta)

Erice i opowieści o duchach ( Erice-Trapani)

Erice e i suoi fantasm

1. BELLINA DI ERICE

Pierwszą protagonistką w naszej opowieści jest Bellina di Erice ( tzn. piękna z Erice). Wspominałam już w opowieści o VENERE ERICIANA, ta miejscowość słynie z pięknych kobiet. Do dzisiaj  opowiada się, że kobiety, które urodziły się w Erice są najpiękniejsze na całej ziemi, aczkolwiek jak zejdą z góry, tracą ten urok. Jest to ich wybór, czy zaakceptować dar od bogini i zostać w miasteczku, czy też z niego zrezygnować i pójść sobie w dal od Erice tracąc całą urodę.  Bellina miała nietypową i niespotykaną urodę, dziewica o czarnych długich włosach, z delikatnymi rysami twarzy. Od pierwszego spojrzeniu rozkochiwała w sobie każdego mężczyznę. Pochodziła ona bowiem z domu szlacheckiego, a swoje dni spędzała siedząc w oknie zamyślona.

Była niezliczona ilość zalotników, aczkolwiek Bellina odrzucała każde zaloty. Swoją odmową jednemu za drugim łamała serce. Miejscowi opowiadają, że Bellina spędzała bardzo dużo czasu w oknie, ponieważ wypatrywała swoją jedną, jedyną miłość. Wypatrzyła żołnierza, w którym  zakochała się. Przed jego wyjazdem na wojnę żołnierz podarował Bellinie pierścionek zaręczynowy obiecując, że weźmie z nią ślub tuż po jego powrocie. Niestety chłopczyna nigdy nie powrócił, mijały miesiące i lata, a Bellina nie traciła nadziei. Wiernie czekała na niego wypatrując  przez okno jego powrotu. Pewnego dnia  baron, który nieszczęśliwie zakochał się w pannicy zaczął ją kokietować, ale i tym razem Bellina odrzuciła  zaloty. Ten w desperacji zwrócił się do okolicznego maga ( zapraszam do przeczytania artykułu o czarownicach z Sycylii), a ten kazał przynieść sobie najcenniejszą rzecz dziewczyny. Baron sprytem podkradł pierścionek zaręczynowy dziewczyny i zaniósł go do maga. Ten rzucił zaklęcie na osobę najbardziej przywiązaną do przedmiotu. Bellina kiedy zauważyła brak pierścionka zaczęła szukać,  jak oszalała. Prosiła wszystkich miejscowych o pomoc w odnalezieniu go. Baron wykorzystał sytuację i powiedział, że on znalazł pierścień, aczkolwiek w nagrodę chce tylko jeden pocałunek. I tak umówili się na spotkanie. W momencie, kiedy Bellina zażądała zwrotu pierścienia odmawiając nagrody, baron zdenerwował się i wyrzucił pierścień w iglaste krzaki. Zrozpaczona Bellina  rzuciła się za pierścieniem. Wyciągając  rękę skaleczyła się. W tym momencie dziewczyna zamieniła się w strasznego węża. Od tamtej pory opowiadają, że czarny wąż przemieszcza się po starych alejkach Erice w poszukiwaniu opuszczonych domów, z których w  ludzkiej postaci wygląda przez okno w „polowaniu” na  mężczyzn, przyciągając ich uwagę prośbą o pomoc.

Będąc nietypowej urody, żaden z mężczyzn  nie potrafi jej odmówić. W momencie kiedy przywołuje swoją ofiarę pod okno, zamienia się w węża i połyka oczarowanego chłopczynę. Jest to jej zemsta za to, że mężczyźni nie potrafią zaakceptować odmowy kobiety. Jej dusza nie ma pokoju. Proszę uważać, kiedy spotkacie węża w Erice, a panowie wstrzymajcie się od podrywania tam kobiet.

2. beretta rossa – czerwony beret

Opowiada się, że w latach 600 w Erice odsiadywała brygada hiszpańska.Jeden z żołnierzy podrywał kobietę ericzankę ( piszę kobietę, ponieważ w jednej wersji opowiadają o córce i ojcu, w drugiej natomiast o żonie ericzana), oboje schowani w jednej z alejek „uprawiali miłość” i zostali złapani na gorącym uczynku przez ojca lub męża kobiety, który groźbami kazał stać z daleka od kobiety. Brygadzista wpadł w furię i zabił mężczyznę. Oczywiście, od razu został zaaresztowany i skazany na śmierć. Pewnego listopadowego poranka został zaprowadzony na szubienicę, ubrany w swój mundur i czerwony beret na głowie. W momencie, gdy kat pociągnął za dźwignie i naprężył się sznur na szyi brygadzisty, dmuchnął silny wiatr i przesunął beret z głowy  na prawe ucho. Ta scena przestraszyła wielu mieszkańców, którzy zdecydowali się opuścić plac. W tym momencie ciało zaczęło drgać i z ust wymawiać niezrozumiałe słowa, po czym powiał wiatr z lewej strony i poniósł z sobą czerwony beret. Od tamtej pory zaczęły się niewytłumaczalne wydarzenia w Erice. W tym okresie była również budowa  koszar hiszpańskich, które nie zostały skończone, gdyż od remizy, aż po całe miasto było słychać krzyki, śmiechy, rzucane kamienie i często niektóre struktury  burzyły się czy rozwalały.  Hiszpańscy brygadziści ze strachu  uciekli. Miejscowi opowiadają, że czerwony beret brygadzisty  wędruje  po mieście i straszy, gdyż był on niewierzący i odmówił świętych sakramentów. Prawdopodobnie, pojawia się w nocy podczas brzydkiej pogody. Pomiędzy mgłą można ujrzeć postać z czerwonym beretem, która nie znajduje spokoju.

3. piede del diavolo – stopa diabla

Dawno, dawno temu opowiada się, że święci i nie święci (diabełki) chodzili razem po ziemi. Pewnego razu jeden z diabełków wyruszył do Erice w poszukiwaniu dusz do przekupienia.  

Wchodząc do miasta ukradł aksamitny płaszcz Świętej Madonny w kościele Santa Rosalia , aby ukryć swoją tożsamość. W tym samym czasie w miasteczku przebywał Święty Krzysztof. Zauważył on  podstępnego diabełka, który  włóczył się po okolicy w płaszczu Madonny. Św. Krzysztof zaczął śledzić zapach siarki, który zostawiał za sobą diabełek. W okolicy PORTA SPADA Św. Krzysztof dopadł diabełka i tak mu spuścił lanie, że diabełek zaczął skakać w prawo i lewo wołając  o pomoc do swoich braci diabłów, którzy otworzyli mu przejście w lesie. Diabełek, aby uciec od bicia skoczył i  odbił się od jednej ze ścian i wskoczył do przejścia, które zaraz zamknęło się. Do dzisiaj jest odbicie stopy diabełka na ścianie w pobliżu PORTA SPADA. Opowiada się, że Św. Krzysztof więcej nie powrócił do Erice, aczkolwiek diabełek od czasu do czasu wpada do miasta, aby odwiedzić swoich grzeszników, ale nigdy nie przechodzi obok Porta Spada, gdyż nie ma stamtąd miłych wspomnień.

Legenda o Adonis-ie i festyn kawalerów ( Terrasini -Palermo)

la leggenda di Adone e Festa di Li Schietti

Festyn kawalerów jest to pogańska impreza, która była zapoczątkowana w połowie lat 800, Było to czczenie Adonis-a, Ale kim był ADONIS? 

Legendy są przeróżne: mitologia grecka, rzymska i syryjska mieszają się miedzy sobą. Jest ciężko dojść do konkretnej wersji , Ja dzisiaj opowiem Wam wersję sycylijską.

Adonis był synem z kazirodczego związku. W legendach opowiada się, że małżeństwo CANCREIDE I CIRINA ( król Cypru) mieli córeczkę Mirrę. Była ona tak prześliczna. Ze Jej matka  chwaliła się wszystkim, że jej córka jest piękniejsza od   bogini Afrodyty.

Bogini  postanowiła, że ich córka Mirra zakochała się w swoim ojcu, Podczas festiwalu dedykowanego dla Demetr-y, (podczas tego festiwalu kobiety wstrzymywały się od pójścia do łóżka z małżonkiem) Mirra wykorzystała sytuację i z pomocą swojej niani, która ją wychowała i nie znosiła cierpienia młodej wychowanki, kiedy CIRINIA był dość wypity, ciemną nocą Mirra wśliznęła się do łóżka ojca, aby spełnić swoje największe pragnienie miłosne. I tak to trwało przez dziewięć dni. Ostatniego dnia Cirina był  bardzo ciekawy, kim jest ta kobieta, która go zadawala od tylu dni. Zaświecił świecę, aby zobaczyć jej twarz. Możemy wyobrazić szok ojca, kiedy zobaczył swoją córkę. Jak na tamte czasy przystawało wziął miecz i chciał ją zabić. Córka uciekła w głęboki las.  Afrodyta, kiedy dowiedziała się, że Mirra oczekuje syna swojego ojca, zamieniła ją w drzewo mirry. aby jej nie znalazł. Było juz za późno. Ojciec przeciął drzewo na dwie części, stąd też jej łzy zamieniały się w żywicę. Po dziewięciu miesiącach nadszedł czas porodu.

Poród odebrały NAIDE (nimfy, wróżki leśne), które wzięły pod opiekę małego ADONIS. Był tak cudownym , pięknym, dzieckiem, że sama Afrodyta  w nim zakochała się.

Kazała NAIDE włożyć go do skrzynki drewnianej i wysłać go do PERSEFONY (królowej piekieł), która miała go schować w ciemnym kącie, aby się z nikim nie podzielić urodą dziecka. Aczkolwiek ciekawość Persefony była dużo silniejsza i otworzyła drewnianą skrzynkę. ADONIS  uwiódł Persefony swoimi wielkimi oczami i słodkim uśmiechem. Afrodyta dowiedziała się o sytuacji. Zaraz opowiedziała Zeusowi. Obie kobiety chciały mieć władzę nad dzieckiem.

By załagodzić spór Zeus zadecydował, że Adonis będzie cztery miesiące z Afrodyte, cztery miesiące z Persefony i cztery miesiące z kim on sobie zażyczy.  Adonis wyrósł na przystojnego , pięknego i silnego mężczyznę. Nie było kobiety, która by w nim  nie zakochała się, Zazdrosna Afrodyta chciała go tylko dla siebie i nie mogąc sprzeciwić się Zeusowi poprosiła swojego syna Erosa, aby strzelił w Adonisa swoją strzałą tak, aby się w niej zakochał i swoje cztery miesiące wolności spędzał razem z nią. W ten sposób mogłaby osiem miesięcy być razem z nim, a Persefona tylko cztery. Zazdrość  narosła nie tylko między boginiami i nimfami, ale również między bogami. Tutaj do końca nie wiadomo, który z bogów dokładnie opowiada się o ARESIE lub APPOLLO, który został natchnięty zazdrością. Wszyscy umiłowali bardziej ADONIS niż bogów w sobie. Nasłano (lub to był jeden z nich przemieniony) na ADONIS dzika, który go śmiertelnie skaleczył .

Aczkolwiek Zeus  był świadkiem tej sytuacji , gdzie ADONIS był niewinny i jego jedynym grzechem była uroda, o którą on nigdy nie prosił. Postanowił, dać mu życie. Zmartwychwstał pod warunkiem życia: cztery miesiące u AFRODYTY, cztery miesiące w piekłach u PERSEFONY i cztery miesiące miał być kochankiem kobiet ziemskich.

Jako symbol namiętności, taki męski „ sex bomb”. Stąd też jest mu przypisywana nie tylko uroda męska, jak też odrodzenie, zapłodnienie i widząc, że narodził się z drzewa, jest mu przykazana rodność wszystkich drzew i wegetacji produkującej żniwa 

Znając legendę o ADONIS przejdźmy teraz do festiwali pogańskich, które jeszcze do dzisiaj  odbywają się na Sycylii,

W całym regionie Sycylii odbywa się jedna z tradycji  w okresie kwietnia- maja (okres Wielkanocy) sadzenie pszenicy, soczewicy i innych lekkich ziaren. Trzymając je w ciemności i podlewając co dwa dni, roślinki rosną bardzo szybko. W Wielki Piątek związują kiełki i pędy czerwonymi tasiemkami. Sadzą je na przygotowanych wcześniej „grobach” ( jest to grób, w którym jest chowane zdjęcie lub obrazek Jezusa Chrystusa, gdyż on był bogiem, co zmartwychwstał, symbol odrodzenia) Ten zwyczaj jest nazywany “ I GIARDINI DI ADONE” lub “ I BOSCHI DI ADONE” tłumaczone LASY lub OGRODY ADONIS 

Dlaczego to robią od mitologii po biblię? Jest to w sumie ta sama tradycja i ten sam wątek , cytat z biblii (GIOVANNI 12,24) „ Jeśli ziarno pszenicy spadnie na ziemię i nie umrze, pozostanie samo; jeśli natomiast umrze, rozmnoży się i da wiele owoców”. Były to słowa Jezusa Chrystusa. Także ta cała tradycja służy po to, aby żniwa  obrodziły się bardziej bogate, trawa bardziej zielona, a serca ludzi bardziej życzliwe . ( w Polsce siejemy rzeżuchę lub owies  na Wielkanoc- bardzo podobna tradycja) 

Następna tradycja na Sycylii, a dokładnie w TERRASINI (prowincja Palermo)jest to festyn nazywany Festa di Li Schietti (tłum. Festyn dla kawalerów). Jest to pogański festyn, który lata wstecz. był organizowany dla czczenia ADONIS. Na czym on polegał? W okresie wielkanocnym , była przygotowywana uczta , stół zastawiony mięsem z owcy , grillowanymi sardynkami i oczywiście dobrym lokalnym winem. Wybierano drzewo gorzkiej pomarańczy ( ponoć jest to jedno z najsilniejszych drzew i gorzkie pomarańcze są lecznicze, są niezbędne dla kobiet w ciąży , ) Drzewo wybrane miało ważyć od 50-55kg i po ścięciu było one ozdabiane czerwonymi chustkami, dzwoneczkami , serem w kształcie baranków ( taki jakby nasz oscypek). Upiększone drzewo było stawiane na wozie, który był ciągnięty przez konie ozdobione w stroje sycylijskie, jak to na święto było dane…

Za wozem możemy zobaczyć grupę młodzieńców i kawalerów, którzy obserwują drzewa, krytykując jego ciężar i możliwości wygrania zawodów… Tak, tak, ponieważ po sobotniej defiladzie, drzewo zostaje postawione przed domem na placu ,w oczekiwaniu na błogosławieństwo w niedzielę rano po pierwszej mszy świętej. Już od świtu w niedzielę są panny z rodzinami na tarasach i balkonach w oczekiwaniu na propozycję od kawalera. Dokładnie ta tradycja służyła po to, aby kawalerowie pokazali swoją siłę i męskość, co na tamte czasy oznaczało również płodność. Zachęcając panny do zainteresowania się nimi. niektórzy znów oczekiwali na ten moment cały rok, aby zadeklarować zaręczyny. Kawaler stawał pod balkonem panny i jeżeli pobił czas utrzymania drzewa nad głową, panna automatycznie zgadzała się na ślub. Jeżeli czas nie był pobity, panna mogła odmówić, ale zgoda zależała  od niej. Na festynie pogańskim dla ADONIS  jest pokazany szacunek i podziw dla jego wyglądu, umiłowanie, że boginie o niego walczyły i pokazanie się, że jest się na wysokości boskiej istoty akceptując wyzwanie o podnoszenie drzewa. Która kobieta  nie chciałaby takiej istoty boskiej w łóżku? 

Dzisiaj, są to prawdziwe zawody z pucharami. Bardzo rzadko zdarzają się zaręczyny. Dzisiaj warto zobaczyć festyn i podziwiać zawodników ubranych w folklorystyczne stroje sycylijskie, którzy podnoszą ogromne drzewa nad głową. 

Legenda o górze Monte Bonifato i jego skarbach

Legenda Monte Bonifato (Alcamo , provincia Trapani)

Monte Bonifato znajduje się pomiędzy zielonym miastem Castellammare del golfo i Alcamo, jest to 825 metrów wysokości.

Nie mam dużo informacji na temat tego miejsca do XIV . Leży ona pomiędzy dwoma rzekami fiume Freddo (wschód) i fiume Jato (zachód). Ja skoncentruję się na opowieściach i legendach. Informacje historyczne można samemu poszukać. Góra od wielu lat ma opinię nawiedzonej, strzeżonej… istniały tam różne zbudowane kościoły i opuszczone z nieznanej przyczyny.

Ponoć odczuwa się na tej górze siły nieziemskie, niektórzy mówią, że tam chowają się magiczne duszki , wróżki i nimfy.

Monte Bonifato ma swoją jedną legendę, która najczęściej jest przekazywana. Opowiada ona o wróżce Delia (fata Delia). Zaskakujący jest jej opis: „ piękna jak słońce, karnacja jasna, jak mleko i policzki w kolorze pączków róż”.

Na jej drodze przewinął się młodzieniec i był „bardzo przystojny, z dobrym sercem, ładną buzią. Był biedny i mieszkał w słomianym domu, który znajdował się blisko wieży z zamku”.

Między dwójką młodzieńców narodziła się miłość. Młodzieniec zdecydował się poślubić wróżkę. Na Delie mówiono również fata buona ( dobra wróżka). Po ślubie młodzieniec zamienił się na “fatu buono” (dobry wróżko) i stąd bierze się nazwa góry.

Góra – Monte , boni-dobre, fatu – wróżki (monte bonifatu- góra dobrych wróżek)

Strzegli oni skarbu, który znajdował się w sercu góry. Prawdopodobnie ten, co ujrzy trzy złote konie nocą, będzie mógł odnaleźć skarb ( stąd tradycja hodowli w okolicy dużej ilości koni, kto ma konia będzie bogaty).

Każda historia o skarbach nawiązuje do opowieści arabskich , skarbów islamskich. W okolicy ludzie opowiadają również o starej tradycji, która przetrwała nawet do drugiej wojny światowej. Gdy nadchodziły lata chorych krów ( czyli bieda i niedostatek) , czy też wojny i miasto było w niebezpieczeństwie ludzie zabierali to, co najcenniejsze ( cokolwiek co miało wartość), zawozili na górę Monte Bonifato i zakopywali tam swój skarb, aby w odpowiednim momencie wrócić i odzyskać go.

Prawdopodobnie mnóstwo skarbów jest ukrytych w tej górze, ponieważ nie wszyscy dali radę wrócić po swój ukryty skarb..

Legenda o górze Monte Cofano (Custonaci- Trapani)

Słowo COMPARE słyszeliście na pewno we włoskich filmach. To słowo ma wiele znaczeń: opisuje chrzestnego naszych dzieci lub świadka bierzmowania naszych dzieci, czy też osobę, która była świadkiem na naszym ślubie, czy też nasz dobry przyjaciel. Jest to słowo, którym opisuje się osobę, która nie należy do rodziny, aczkolwiek wzbudza u nas duże zaufanie i sympatię.

Custonacci jest magicznym miejscem, jego zielona przyroda i majestatyczna góra nad brzegiem morza powoduje, że przenosimy się do innego świata. Jest tak piękna, że została nazwana przez miejscowych „Oczarowana góra”. Uroda góry przyciągnęła uwagę dwóch Trapanesi (mieszkańców Trapani), którzy stwierdzili, że ukradną górę, bo taka piękność ma należeć tylko do Trapani.

Przewiązali górę porządnie grubym sznurem i próbowali przyciągnąć ją do Trapani . Stąd też się bierze przysłowie „tira compari chi Cofano vieni”, co oznacza „ciągnij przyjacielu i góra sama przyjdzie” .Jest to powiedzenie, które odnosi się do sytuacji niemożliwej do zrealizowania. Łatwo domyśleć się, ile siły musieli włożyć w przyciąganiu góry. Sznur urwał się i dwójka przyjaciół wpadła do morza. Mieszkańcy Custonacci dowiadując się o próbie kradzieży góry, poruszeni gniewem i obrazą, zdecydowali się zatrudnić stróża, który miał chronić górę i nie pozwolić w przyszłości na jej kradzież. Takich Stróży nazywano „camperi”. Mieszkańcy Trapani zawiedzieni nieudaną próbą kradzieży, oskarżyli dwóch COMPARI o wstydliwe zachowanie. Wzbudzili tylko w nich więcej nienawiści do Custonacci . Nie tylko nie mogli osiągnąć swojego celu. Byli zmuszeni podziwiać jej urodę, bez posiadania jej. Całe miasto było przeciwko nim. Dwóch COMPARI ze złości i z zemsty zdecydowali nasłać na MONTE COFANO i CUSTONACCI strasznego demona, który swoimi ognistymi piorunami miał zrównać z ziemią całą okolicę tak, aby nikt już nie mógł podziwiać jej piękna ( z serii ja jej nie mogę mieć, to jej nikt nie będzie miał). Miał kompletnie zniszczyć całą okolicę tak, aby o niej głos zaniknął. Ale i ta próba nie powiodła się, gdyż miejscowość i góra zostały ochronione przez magiczną strzałę przybywającą z niebios. Jeden z piorunów trafił w jednego ze Stróży „camperi”, który przemienił się w kamień, drugi promień trafił w okolice BUFARA i do dzisiaj istnieje wielki krater (prawdopodobnie spadł tam meteoryt).

Oczywiście Custonacci została uratowana, a mieszkańcy tańczyli i dziękowali za to bogom. Stróż zamieniony w kamień, którego do dzisiaj można podziwiać ( postać wyrzeźbiona naturalnie w twardych wapiennych skalistych górach), został nazwany obrońcą góry COFANO i do dzisiaj opowiada się legendę o nim, jak odważnie chronił górę i poświęcił się, aby ją uratować.

W gorze Cofano, do zobaczenia jest miasto w skale nazywane mangiapane.. Raprezentuje wszystkie zawody wykonywane w dawnych czasach. Miasteczko starozytne

TRAPANI w skrócie, przesady i opowieści

Chcę wam trochę podsumować historię o Trapani zaczynając od porwania Persefony (zapraszam do przeczytania artykułu), gdzie jej matka podczas poszukiwań , podróżowała po całej Sycylii. W okolicy Trapani bogini Demetra zagubiła swoją świętą kosę, dlatego też ląd Trapani jest podobny do kosy . Od tamtej pory kosa jest głównym znakiem w herbie z Trapani.

Po mitologii jest tutaj mnóstwo opowieści na temat FATUZZI, ANIMULÁRI, DRAUNÁRI E CALAMAREONTI ( zapraszam do przeczytania artykułu o czarownicach). Zaczynamy po kolei szybkie podsumowanie Trapanese 

1. le draunari (tzn. czarownice) z Trapani były złe, brzydkie z sinymi ustami, które dochodziły aż do ziemi. Latały po całej ziemi z taką siłą ,że były w stanie cokolwiek zniszczyć . Spotykały się na MONTE COFANO, gdzie wybierały swoje przyszłe zastępczynie i odbywały się magiczne tańce . 

2. wyzywały one Calamareonti , siedmioro braci, których ciała można było zobaczyć na falach morza. Był to znak, że zbliżają się sztormy. 

3. Le Animulari były to kobiety dość normalne, co nocą w śnie, opuszczały swoje ciało (podobnie, jak donne di fori ,tyle że te były złe). Opuszczając swoje ciało robiły się zimne, jak lód i zadaniem ich mężów było utrzymywanie całą noc ciepłej temperatury  kobiety używając kołder i rozpalając ogień w domu. Jeżeli natomiast kobieta nie była mężatką, a panienką, jej pocałunek był bardzo groźny. Były to żony marynarzy i rybaków. Mówiło się często, że jak nad morzem był sztorm, czy burza znaczyło, że jedna z żon szuka męża, aby sprawdzić go co robi. 

4. I FATUZZI były to krasnale , czy też skrzaty, które były dość złośliwe i dokuczliwe. Nie były one ani złe, ani dobre . Zależało to od dnia, jak się zachowywały. Zostały ukarani przez boga, ponieważ porównywały się do niego i święty Michał pogonił ich z raju. Były bardzo małe i nierozłączni ze swoją czapeczką. Niektórym ludziom dokuczały, niektórym w śnie pokazywały numery totolotka. Opowiada się, że kto wygrywał duże nagrody i nie dzielił się wygraną, bardzo szybko popadał w biedę. Jest jeszcze jedna legenda na ten temat: w jednym z internatów dziewczęcych ( jest też wersja  o sierocińcu) w Trapani jedna z dziewczynek znalazła złotą broszkę z diamantem i pokazała ją koleżance, po czym broszka zniknęła. W nocy przyśnił  się jej skrzat i powiedział jej, gdzie szukać broszki. Na drugi dzień dziewczynka poszła do kuchni i znalazła wielki garniec ze złotem, a na jego przykrywce znajdowała się broszka. Dziewczynka zawołała wszystkie swoje koleżanki, ponieważ nie wierzyła swoim oczom. Dziewczynki próbowały podnieść garniec, im bardziej ciągnęły, tym bardziej garniec  zapadał się pod ziemię i wokół zaczęło się wszystko trząść (trzęsienie ziemi). W tym czasie przechodził ksiądz i widział przez otwarte okno całą sytuację. Opowiedział wszystko dyrektorce, która nakrzyczała na dzieci. Wszystko wróciło do normy i skarb zniknął na zawsze. 

5. U MONACO CA MONACA jest to bardziej opowiastka, która mnie bardzo śmieszy. Opowiedziała mi ją jedna ze starszych kobiet w okolicy, ale na całej prowincji potwierdzili mi ten zabobon. Opowiada się, że jak dwa węże kochają się miedzy sobą ( są owinięte jeden w drugiego) i  wypowie się „u monaco ca monaca” (tzn. mnich z Mnichowa) 

węże  robią się bardzo agresywne i atakują. Autorka opowieści dodała, że kiedy była malutka, podczas zabawy wykrzyczała zabronione zdanie i węże rzuciły się za nią. Jej mama, aby jej pomóc, musiała ją rozebrać do naga i rzucać jej ubraniami w węże, po czym musiała spalić ubrania. Ja się strasznie śmiałam, ponieważ wyobraziłam sobie tę scenę, a ta pani była bardzo poważna. Parę razy powtarzała, aby broń panie boże wymawiać to zdanie w obecności węży i uważać na spacerach w BOSCO SCORACE. 

6. rytuał nnimmi 

był to jeden z rytuałów używanych jeszcze 50 lat temu .  Ten  rytuał służył do odczytywania znaków i wiadomości przekazywanych przez dobre dusze, czy też wróżki. Nie każdy był wstanie wykonać taki rytuał i odczytać dokładnie wiadomości.

Polegał on na chodzeniu po okolicach nocą i wsłuchiwanie się w miasto: słuchanie rozmów ludzi, podsłuchiwanie miauczącego kota, czy szczekającego psa. Zależało to wszystko od interpretacji tego, co sie spotykało po drodze i slyszalo. Przekazanie informacji  ludziom pytających się o samopoczucie swoich bliskich. Ja to nazwę przepowiedniami jasnowidzów. 

NP. Pytalam sie „jasnowidza” jak sie czuje moja mama za grafica .. Jasnowidz wychodzi noca una ulice i wsluchuje sie w miasto. NP uslyszy ze ktos placze , czy siekloci wtedy jego interpretacja np jest ze mamie wcale nie jest dobrze..

W trapani te przepowiednie byly bardzo slynna komunikacja pomiedzy bliskimi

𝑳𝒆𝒈𝒆𝒏𝒅𝒂 𝒐 𝒑𝒊𝒓𝒂𝒄𝒊𝒆 𝑺𝒆𝒓𝒊𝒔𝒔𝒐 𝒛 𝑻𝒓𝒂𝒑𝒂𝒏𝒊

Trapani jest miejscowością nadbrzeżną. W dawnych czasach słynęła z wielkiego portu i bogatych statków. Była to przystań dla handlowców z całego świata.
Nie może zabraknąć opowieści o piratach. Legenda opowiada o silnym i nieznanym piracie, który na morzu atakował statki Moro (czarnoskórych), okradł je i swoich więźniów sprzedawał, jako niewolników. Kiedy nie pływał po morzu, wracał do swojego domu, gdzie  na niego czekała piękna żona, którą bardzo kochał. Pewnego razu podczas rozładunku towaru  i rozdawania klientom swoich niewolników zauważył skromnego i poważnego chłopaka. Zdecydował zostawić go  sobie.

Mądry chłopczyna wszedł w łaski żony pirata, która oczarowana jego osobowością  oddała mu się cieleśnie. Z upływem czasu niewolnik przekonał żonę pirata, aby razem uciec i wrócić do swojego miasta w Afryce , gdzie  będą razem szczęśliwi. Kobieta oczarowana niewolnikiem ukradła cały skarb i wszystkie oszczędności męża. Uciekła razem z niewolnikiem i zabrała ze sobą  młodą niewolnicę *Turke (opis osoby czarnoskórej) Po dojeździe do domu niewolnika, sytuacja się odwróciła.  Niewolnik stał się panem i traktował, jak niewolnicę żonę pirata.

Uwolnił niewinną Turkę. W międzyczasie pirat dowiedział się o całej sytuacji. Zdecydował się odnaleźć Moro, aby zemścić się. Dopływając do Afryki spotkał Turkę i groźbami kazał jej wskazać, gdzie jest jego żona. Turka, ze spokojem kazała mu poczekać i poszła sprawdzić, czy jeszcze znajdują się tam, gdzie ich zostawiła. Turka poszła do domu Mora i zastała tam żonę pirata w kajdankach. Opowiedziała Turce, jak jej jest przykro za zdradę i że żałuje to co zrobiła. Turka wróciła do pirata  i zaprowadziła go do ich domu. Pirat podciął gardło Moro i z żoną oczyścili cały skarbiec. Tylko jego żona wiedziała, gdzie  znajduje się skarbiec. Po czym odciął głowę żony, włożył do worka i zabrał ze sobą. Całe złoto dał Turce, proponując jej powrót z nim do Trapani, jako jego żona.

Dziewczyna przyjęła propozycję. Po ślubie pirat wystawił głowę żony, jako demonstracja,że jego honor jest uratowany i nie ma ucieczki dla tych, co zdradzają. Po dekompozycji (rozpad gnilny) głowy, zastąpili ją głową marmurową, aby przypominać wszystkim mieszkańcom i turystom, że zdrada nie popuszcza.  Dzisiaj, możemy podziwiać tę głowę przy wejściu na ulicę VIA SERISSO.

**W Trapani jest to  główna opowieść dotycząca pochodzenia TESTA DI MORO

#trapani #piraty #legenda #opowiesci #testadimoro #serssio

Le 𝐬𝐞𝐫𝐢𝐚𝐥 𝐤𝐢𝐥𝐥𝐞𝐫 𝐝𝐢 𝐏𝐚𝐥𝐞𝐫𝐦𝐨 –𝐦𝐨𝐫𝐝𝐞𝐫𝐜𝐳𝐲𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐢𝐚𝐥𝐧𝐞𝐳 𝐏𝐚𝐥𝐞𝐫𝐦𝐨 𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜́ 𝟐

Giovanna Bonanno “La vecchia dell^aceto”- „stara od octu”

E Quatro Canti di Palermo

Około 100 lat po Giuli Tofana, w Palermo opowiada się o staruszce (wiedźmie, czarownicy). Giovanna Bonanno chodziła po dzielnicy ZISA i zarabiała na klątwach czy przewidywaniach przyszłości, jej glownym dochodem bylo zebranie. Pewnego dnia staruszka znajdowała się na ulicy Via.Papireto i była świadkiem pewnej sytuacji.

Nieszczęsna matka biegła z córką na ramionach płacząc i krzycząc, że maleństwo napiło się lekarstwa na wszy. Ludzie zaczęli podawać dziewczynce do picia olej z oliwy  dopóki  nie zwymiotowała całego lekarstwa i w ten oto sposób uratowano jej życie. Staruszka biedna, ale nie głupia, od razu doszła do wniosku, że mogłaby wykorzystać tę informację i zarobić trochę pieniędzy. Stara z  zebranych pieniędzy kupiła „aceto per pidocchi” – „ocet na wszy” i zrobiła mały eksperyment. Złapała bezdomnego psa i przywiązała go przy Porta d’ Ossuna . Zamoczyła kawałek chleba w tym „occie” i dala do  zjedzenia. Poszła zrobić swoje kółko, aby wyżebrać coś jeszcze.Wróciła po paru godzinach do przywiązanego psa. Znalazła go nieżywego.

Kobieta  wyrwała kawałek sierści psu i sprawdzała mu ślinę i wargi. Gdyby sierść oderwała się z łatwością a wargi byłyby czarne, od razu byłoby wiadomo, że pies został otruty. Ale to się nie stało. Giovanna od razu zrozumiała, że ma pomiędzy palcami potężną truciznę, która nie zostawia żadnego śladu. W ten oto sposób puściła plotkę  po mieście, że posiada tajemniczą miksturę, która może przywrócić spokój w tyrańskich rodzinach lub pozbyć się męża i zająć się kochankiem za bardzo niską i całkiem dostępną cenę. W 1786  lekarze, którzy byli wzywani do mężów z bólami brzucha i skręcali się z bólu, po czym umierali, nie potrafili znaleźć przyczyny zgonu. Za każdym razem, gdy umierał mąż danej klientki, staruszka przychodziła do domu po swoją zapłatę. Wchodząc robiła znak krzyża świętego i wypowiadała

gwarą

“ U Signuri ci pozza arrifriscari l’armicedda ”

włoski

“Il Signore possa rinfrescargli l’anima”

polski

„ niech Pan Bóg ci orzeźwi duszę”

i zaraz po tym wychodziła. Octem na wszy Giovanna Bonanno zrobiła prawdziwy business. Przez bardzo długi okres w dzielnicy ZISA i w okolicach występowały niewyjaśnione przyczyny śmierci mężczyzn, dopóki jedna z kobiet, a dokładnie matka (nigdy nie lekceważcie matek,co przeżyły swoje dziecko) jednego z mężczyzn.  Nagła śmierć syna i bardzo szybkie drugie za mąż wyjście  synowej wzbudziły podejrzenia. Plotkarki  opowiedziały jej o magicznej miksturze, którą sprzedawała Giovanna. Nieszczęśliwa matka postanowiła kupić tę miksturę. Na miejsce zakupu przyprowadziła ze sobą czterech świadków. Złapali Giovanne na gorącym uczynku.  Zamknięto ją w wiezieniu dla czarownic, wiedźm, magików. Kogokolwiek , kto miał do czynienia z magią zamykano w więzieniach. Dzisiaj są to podziemia wiezienia UCCIARDONE, nazywane w tamtych czasach „il carcere dello Steri “. Z dokumentów i deklaracji jednego z lekarzy wynika o dużej niezidentyfikowanej ilości  niewyjaśnionych zgonów, które były spowodowane tą oto trucizną. Po  aresztowaniu i dochodzeniu Giovanna została skazana na śmierć

i tu w grę wchodzi historia placu „ Quatro Canti” .Był to jeden z najpiękniejszych placy, gdzie w tamtych czasach wykonywano wyroki śmierci. Na tym też placu były budowane największe szubienice z całego rejonu. Nie jest przypadkowy wybór tego miejsca na skazania, gdyż jego pozycja nie tylko jest w najładniejszej okolicy Palermo. Skrzyżowanie dwóch głównych dróg ( via Maqueda i corso Vittorio Emanuele) powoduje, że jest to jedyne miejsce w Palermo, w którym najdłużej świeci słońce od wschodu do zachodu, dlatego też nazywano go również „teatrem słońca”

30 lipca 1789 roku, o świcie szlachta przyjeżdżała swoimi wozami  zająć pierwsze i najlepsze miejsca, aby podziwiać skazanie słynnej STAREJ OD OCETU. Była zbudowana największa szubienica w historii Palermo, aby z daleka  można było zobaczyć, co czeka tych, co używają magii albo trucizn, aby pozbyć się niechcianych małżonków.

Od tamtej pory opowiada się, że dusze, co opuściły ciało nie ze swojej woli, chodzą po ziemi od kąta do kąta szukając przebaczenia i sposobu, jak przejść na drugą stronę. Często słychać  opowieści obecnych taksówkarzy, że od czasu do czasu, dusza Giovanni Bonanno pojawia sie w okolicy placu Quatro Canti  i  włóczy się po ulicach, czuwając nad nieszczęśliwymi żonami.

#trucizny #palermo #legendy #opowiesci #vecchiadelaceto #quatrocanti #sicilia #sycylja #morderstwa

𝑳𝒆 𝒔𝒆𝒓𝒊𝒂𝒍 𝑲𝒊𝒍𝒍𝒆𝒓 𝒅𝒊 𝑷𝒂𝒍𝒆𝒓𝒎𝒐 – 𝒎𝒐𝒓𝒅𝒆𝒓𝒄𝒛𝒚𝒏𝒊𝒆 𝒔𝒆𝒓𝒊𝒂𝒍𝒏𝒆 𝒛 𝑷𝒂𝒍𝒆𝒓𝒎𝒐 𝒄𝒛𝒆̨𝒔́𝒄́ 1

Chcę was poinformować, że w Palermo mieliśmy dwa poważne serial Killer-y Gulia Tofana i Giovanna Bonanno, o których naprawdę rzadko  wspomina się w opowieściach na Sycylii. Po długich latach zamieszkania na wyspie doszłam do wniosku, że wszystko to, co było złe zakopuje sie pod ziemię z przodkami, ponieważ mieszkańcy wyspy nie lubią być łączeni z niektórymi strasznymi wydarzeniami . W czasach nowoczesnych argumenty, jak mafia nie są lubiane przez sycylijczyków. Zaczynają znikać ze sklepów pamiątki, tj. np. (Baciamo le mani, czy Al Capone). Moja ciekawość doprowadziła mnie do tych dwóch wspaniałych i naprawdę interesujących historii. Są to fakty autentyczne i opowiem to, co słyszałam. Dokładnych informacji na ten temat, możecie poszukać w internecie. Zaczynamy:

Gulia Tofana, – „acqua Tofana”- „woda Tofana”

W  XVII wieku kobiety były traktowane jak „zwierzęta”. Niektóre miały szczęście urodzić się w dobrych i bogatych domach, gdzie były w miarę traktowane dobrze. Kobiety z biednych domów nie miały możliwości decydowania o swoim losie, decydowała o wszystkim rodzina (jak to bywa w kulturach arabskich) . Były niewolnicami, bite, krzywdzone fizycznie i psychicznie. Nie było im dane prosić o pomoc, czy uciec. Giulia  wg opowiadań była córką Thofania D’adamo. Była to pierwsza kobieta, którą skazano na śmierć w 1633r w Palermo za zatrucie swojego męża tyrana. Nie ma na to dokładnych dowodów, ale w mieście pochodzenie Guli  tłumaczy się w ten sposób. Giulia Tofana była kobietą lekkich obyczajów ze skromnej rodziny, znana również ze swoich zaklęć i porcji magicznych. W jej zawodzie pomagała jej  uroda. Miała długie blond włosy, jasną cerę, i ciało bogini. W młodym wieku Giulia stwierdziła, że wykorzysta swoją urodę i inteligencję, aby wyjść z biedy.

Większością jej klientów byli to „osobnicy” z kleru. Dzięki jednemu zakonnikowi, co zajmował się ziołolecznictwem, (znając przeszłość Guli i zamiłowanie do mikstur i ziół) wymieniali się przysługami. W każdą noc spędzoną razem uczył ją, jak używać ziół i mikstur. Giulia była zdolną uczennicą i bardzo szybko uczyła się. Po pewnym czasie udało jej się wynaleźć miksturę „doskonałą truciznę”. Będzie wszystkim znana jako „ acqua Tofana” – „woda Tofana”. Wykonana była  na bazie arsenu i ołowiu, bez koloru, bez zapachu i bez smaku. Doskonała trucizna, która zabijała po woli swoje ofiary zostawiając jej róż na policzkach i nie dając żadnych oznak, że ofiara została otruta. (Wielu lekarzy napotkalo okazjonalne smierci bez przyczyny i znakow czy logicznego tlumaczenia, nei potrafili wyrazic diagnozy )W bardzo szybkim czasie trucizna została wystawiona na sprzedaż. Zaczynając od biednych kobiet maltretowanych przez mężów, dla których jedyna szansą na wolność, była śmierć męża. Giulia w dynamicznym czasie stała się nie tylko bogata, ale także jedną z najbardziej potężnych (silnych) kobiet w okolicy. Nie był ukrywany cel mikstury. Była sprzedawana z prostą instrukcją obsługi: parę kropel  wlewać codziennie do napoju. Jedna z  klientek nie przestrzegała instrukcji  i jej mąż przeżył. Podczas dochodzenia Giulia zdecydowała się uciec z zakonnikiem do Rzymu, aby przeczekać całe zamieszanie, jakie się rozpętało z winy przeżytej ofiary. Przez długie lata żyli razem z zakonnikiem. W Rzymie znalazła swoje potencjalne klientki. Szczęście odwróciło się do niej plecami, ponieważ jedna z jej najlepszych klientek spieszyła się, aby otruć męża i wlała cały flakon do wina. Mąż zmarł na miejscu, ale jego wygląd wzbudził podejrzenia rodziny. Bardzo szybko dochodzenia doprowadziły do Guli. I tutaj historia  dzieli się na dwie części:

1.  Gulia uciekła i była ukrywana przez wszystkie wdowy, którym pomogła  uwolnić się od mężów tyranów

2. została złapana, torturowa, przesłuchiwana i skazana na śmierć wraz ze swoimi uczennicami i wszystkimi kobietami, którym sprzedała truciznę.

Wiemy tylko że od 1633 do 1651 Giulia Tofana zatruła 600 mężczyzn i zmarła w 1659 roku. Jej mikstura jest znana na całym świecie, jako jedna z najbardziej niebezpiecznych i śmiertelnych trucizn na świecie. Mówi się, że jej pamiętnik został znaleziony z wszystkimi przepisami trucizn i został przekazywany z ucznia na ucznia. Słyszy się różne historie o truciznach na świecie, co za pewne mają połączenie z ACQUA TOFANA

*** moja opinia

Może  tak dokładnie nie były to serialne kiler-y. Nielegalnie udostępnione i sprzedawane środki były wykorzystywane do popełniania morderstw przez inne osoby, to tak , jak sprzedawanie w dzisiejszych czasach broni. Chciałam zaprosić was do głębokiej refleksji na temat Giuli . Jeżeli dobrze  zastanowimy się, to kobiety w obecnych czasach ,w niektórych krajach nie mają swojej wolności.
ale, jak każda moneta ma dwie strony, Gulia wynalazła truciznę, aby pomagać kobietom, ale niektóre  używały jej, aby pozbyć się małżonka tylko po to, aby móc uciec z kochankiem bez żadnej przeszkody. Jest duży dylemat do rozwinięcia myśli, czy to były morderczynie, czy też może bohaterki, co chciały bronić podobne do siebie kobiety? ( i zarobić przy tym)….

L𝙖 𝙡𝙚𝙜𝙜𝙚𝙣𝙙𝙖 𝙙𝙞 7 𝙛𝙖𝙩𝙚 – 7 𝙬𝙧𝙤́𝙯̇𝙚𝙠 𝙯 𝙋𝙖𝙡𝙚𝙧𝙢𝙤(𝙬𝙧𝙤𝙯𝙠𝙞 𝙣𝙖 𝙨𝙮𝙘𝙮𝙡𝙟𝙞)

Nazywano je również „donne di fuori ” ,co oznacza, kobiety z poza granicy Sycylii, albo nie całkiem ludzkie, pochodzące ze świata magii, wróżki lub czarownice. Mogły one porozumiewać się ze światem zmarłych, gdzie otrzymywały informacje na temat żyjących w podziemiach. Doradzano im, jak traktować ziemskie istoty… Ale kim były tak naprawdę te „donne di fori”? W magii jest podział na  czarownice (złe) i wróżki (dobre) , „donne di fori” były pomiędzy. Na pewno były bardzo piękne , czyste i miały „bzika” na punkcie sprzątania. Mówi się, że była to społeczność (sekta, organizacja) złożona z trzydziestu trzech kobiet, którymi zarządzała „Fata maggiore”- „starsza wróżka”, co według tradycji mieszkała w Messina.


Trzy razy w tygodniu (wtorek ,czwartek i sobotę) nocą opuszczały swoje ciała i ich dusze spotykały się z „siostrami” . Decydowały o losach osób, które spotykały na swojej drodze. Decydowały, jakie klątwy przełamać, jakie  klątwy rzucić ,komu pomóc, kogo ukarać. Podejmowały decyzję, kto zasłużył na ich miłość ,a kto na ich nienawiść.
Było bardzo ważne, aby nie przeszkadzać duszom kobiet. Gwałtowne obudzenie , za wczesne wywołanie duszy przez ciało, mogło skończyć się tragicznie, ponieważ dusza mogła się zagubić.  Każda „ donna di fori” uprzedzała rodzinę, że w nocy wychodzi i że nikt nie ma prawa jej wołać czy dotykać. Jeżeli jedna z kobiet (wróżek) znajdowała się jeszcze poza ciałem, przy piątkowym wschodzie słońca, przemieniała się w ropuchę i trwała ta przemiana 24godziny (do następnej nocy). Z tego też względu, nikt nie ma odwagi zabić ropuchy spotkanej na drodze. Kto ma odwagę znęcać się nad ropuchą lub też ją zabić, grozi mu to śmiercią, nieszczęściem w rodzinie lub inwalidztwem.


Lepiej  nie narażać się wróżkom.
Jeżeli  ktoś miał potrzebę wywołać „donne di fori”, trzeba było dobrze posprzątać w domu,   spalić miszele  kadzidła , rozmaryn i liść laurowy. Do tego trzeba było odmówić modlitwę :
GWARA:
„Ti salutu re di lu Suli. Ti salutu re di la Luna. Ti salutu stidda ‘ndiana. Beni aspettu ‘ntra sìmana”
PO WLOSKU:
(“Ti saluto re del Sole. Ti saluto re della Luna. Ti saluto stella indiana. Bene aspetto entro la settimana”).
PO POLSKU:
„Pozdrawia cię król słońca, pozdrawia cię król księżyca, pozdrawia cię gwiazda indiańska. Oczekuję dobra do  tygodnia”
Czując kuszący zapach wchodziły do mieszkań przez dziurkę od klucza i szpary w drzwiach czy oknach.
Jak każde duchy, nie pokazywały się nikomu , odczuwało się ich obecność tylko poprzez zimny wiatr, skrzypienia drewna, itp.
Wspaniałą rzeczą tej legendy jest to, że w większości rejonów Włoch  opowiada się legendę o „donne di fori”,   które były traktowane jak święte , opiekowały się domem i zwracano się do nich za dnia i nocy. Przy narodzeniu dzieci wywoływano je prosząc o prezenty i opiekę nad niemowlakiem ( przypominają mi się wróżki śpiącej królewny)
No dobrze, ale skąd się brały te „donne di fori”?  „Starsza wróżka ”  wybierała kobietę wspaniałej urody, sprawiedliwą , cichą,  i  wykonującą zadania bez zadawania pytań i opierania się . „Starsza wróżka”, kiedy poznawała imię wybranej kobiety pojawiała jej się osobiście. Kazała jej rozebrać się do naga i położyć się na swoim łóżku.  Pod łóżkiem były rozstawione sekretne porcje magiczne . Kobieta wpadała w głęboki sen, który trwał 24 godziny .


W śnie odwiedzały ją wszystkie wróżki „donne di fori”
GWARA :”Semu vinuti tutti trentatrì.
E ti vinnumu tutti a visitari, ed ogneduna ti voli ciatari.
‘Ncumpagnia nostra ti vulemu purtari.
Ranni putistà t’avemu a dari, ma li nostri cumanni divi fari.
Mentri ca sì curcata, nesci pi prisintariti a Fata Maggiuri.
Pì fariti canusciri, lassicci un truffu di li tò capiddi, chi ti li metta ‘ntro libru ranni.
O cummittu ti voli purtari, cu li spiriti ti ni torni, cà quannu t’arrusvigghi …
nuddu e nenti ti pò dari suggizioni”.
( PO WLOSKU :”Siamo venute tutte e trentatrè.
E ti siamo venute a visitare, ed ognuna ti vuole alitare.
In compagnia nostra ti vogliamo portare.
Grandi poteri ti dobbiamo dare, ma i nostri comandi devi fare.
Mentre che sei coricata, esci per presentarti alla Fata Maggiore.
Per farti conoscere, lasciale un ciuffo dei tuoi capelli, che te lo metta dentro il libro grande.
Al convitto ti vuole portare, con gli spiriti te ne torni, che quando ti svegli …
nessuno e niente ti può dare soggezione”).
PO POLSKU:
„Przyszłyśmy wszystkie trzydzieści trzy i przyszłyśmy ciebie odwiedzić.  Każda z nas chce na ciebie dmuchnąć. Chcemy cię zabrać do naszego towarzystwa . Obdarujemy ciebie dużymi mocami, ale w zamian musisz nasze rozkazy wykonywać. W między czasie, jak spisz , wyjdź z domu i przedstaw się starszej wróżce. Abyśmy mogły ciebie lepiej poznać, zostaw nam kosmyk swoich włosów, aby go włożyć do dużej księgi. Do więzienia cię zabierze, ale wrócisz z innymi duszami. Kiedy obudzisz się, nie ulegniesz już nikomu”.
Po obudzeniu kobieta recytowała :
„Al risveglio la novella Signora recytowała:
GWARA:
“Mi risvigghiu e mi viru sula.
Ch’àiu statu cu li Signuri, chi m’hannu fattu viaggiari.
Haju patutu ed aju gudutu. M’haju pigghiatu gran piaciri, ca nun si pò pigghiari nuddu.
Pozzu fari soccu vogghiu.
E nun c’è nuddu chi m’avi a tuccari, picchì a lingua ‘nterra ci fazzu stricari”.
PO WLOSKU :
(“Mi risveglio e mi vedo sola.
Ci sono stata con le Signore, che mi hanno fatto viaggiare.
Ho patito ed ho goduto.
Mi sono presa gran piacere, che non si può prendere nessuno.
Posso fare quello che voglio.
E non c’è nessuno che mi deve toccare, perchè la lingua per terra gli faccio strisciare”).
PO POLSKU
„Obudziłam się i jestem sama. Byłam z paniami, z którymi podróżowałam. Cierpiałam i cieszyłam się. Dostałam tyle przyjemności, jak nikt inny. Mogę robić to, co chcę i nikt mnie nie może ruszyć , bo w innym razie jego język po ziemi będą ciągać”
„Starsza wróżka ” jest często mylona, a może i  nie z wróżką Morgana, co tez mieszkała w Messina (o tym wam opowiem innym razem wraz z legendami o czarownicach)
Teraz wróćmy do Palermo i legendy o 7  wróżkach ( la leggenda di sette fate).
Bardzo dawno temu w centrum Palermo na przeciwko Monastero di Santa Chiara , stała mała wieżyczka. Z dziada pradziada opowiada się, że nocą przychodziło siedem kobiet z zewnątrz (fonne di fori) ponoć były ładniejsze jedna od drugiej.
Te przepiękne kobiety zabierały ze sobą albo mężczyznę, albo kobietę, a to zależało od ich upodobań danej nocy. Aby pokazać im świat wspaniały, pełen muzyki, tańców , kapryśnych zabaw  zabierali ich daleko nad morze. Chodzili po morzu nie mocząc się. I te magie realizowały co noc. Po powrocie znikały . Nie pozostawiały śladu po sobie.
. Niektórzy nazywali je wróżkami, niektórzy nazywali je czarownicami, a jeszcze inni nimfami. Były to stworzenia ludzkiej postaci, co mogły komunikować się ze światem żywych i martwych. Mając moc leczenia miały wiedzę, kto uczynił dobro w swoim życiu, a kto nagrzeszył. Znały każdy szczegół życia osób, które spotykały na swojej drodze.
Najstarsi miejscowi ludzie opowiadają, że siedem wróżek mieszkało lub się spotykało w małej wieżyczce przy Piazza sette fate. Mówią również, że ich zamiary nie zawsze były dobre. Wszystko zależało od tego, jak dana osoba się zachowywała i zapadała decyzja czy tę osobę potraktować dobrze, czy też źle. Zadaniem wieżyczki było dzielenie wody z rzeki Gabriele na całe miasto, ale w nocy było widać w środku kolorowe światła.
Czy to bajka, czy tez nie, zostaje pytanie. Skąd na środku placu jest ta mała wieżyczka, w której żaden człowiek nigdy nie mieszkał?.


#palermo #legendy #opowiesci #wrozki #czarownice #sycylja #sicilia #ballaro

𝙋𝙧𝙞𝙣𝙘𝙞𝙥𝙚𝙨𝙨𝙖 𝙀𝙜𝙚𝙨𝙩𝙚 – 𝙠𝙨𝙞𝙚𝙯𝙣𝙞𝙘𝙯𝙠𝙖 𝙀𝙜𝙚𝙨𝙩𝙚 ( 𝙨𝙚𝙜𝙚𝙨𝙩𝙖 – 𝙩𝙧𝙖𝙥𝙖𝙣𝙞)𝙡𝙖 𝙢𝙞𝙨𝙩𝙚𝙧𝙞𝙤𝙨𝙖 𝙜𝙧𝙤𝙩𝙩𝙖 – 𝙩𝙖𝙟𝙚𝙢𝙣𝙞𝙘𝙯𝙖 𝙟𝙖𝙨𝙠𝙞𝙣𝙞𝙖

Miejsce nietypowe o magicznym wyglądzie i przenosi nas w inną epokę. Legenda, zaczyna się w mieście Troja. Piąty król Troi ( ) postawił się bogom Apollo i Posejdonowi, nie płacąc im  za wykonanie murów wokół miasta. Bogowie zemścili się na mieście. Posejdon nasłał na miasto wielkiego potwora morskiego, a Apollo nasłał kleski zywilowe na miasto. Trojanie prosząc o radę wyrocznie, dowiedzieli się, żeby zatrzymać te tragedie trzeba było dać w ofierze na pożarcie  potworowi najmłodszych szlachciców. Bez namysłu, rodziny szlachty trojańskiej wysłały potomków za granice.  Egesta, córka Ippote , została przekazana w ręce kupców i handlarzy, którzy kierowali się w stronę Sycylii. Handlarze wykorzystali i porzucili dziewczynę  na wyspie. Biedulka poraniona i zmęczona zemdlała. Znalazł ją bóg rzeki Crimiso. Zakochał się od pierwszego wejrzenia. Rozgrzał swoja rzekę do 47 stopni i zamoczył dziewczynę w magicznej rzece, co pozwoliło jej na wyleczenie.( do dzisiaj możemy podziwiać i używać ciepłych wód w okolicach z aplikacjami zdrowotnymi ). Egesta zdecydowała się zostać  z Crimiso, z którym miała syna Aceste (założyciel miasta Segesta).

Druga wersja legendy

Kiedy Troja została zaatakowana przez bogów, ojciec Egesty o imieniu Fenodamante zaproponował, aby dać w ofierze dla potwora ksieżniczkę Esione, córkę piątego króla Troi. Ten w imię zemsty oddał marynarzom trzy córki Fenodamente i zawieźli je jako dary dla gorgonów Sycylii ( meduza,euriale e steno).  Egestę uratowała  bogini Afrodyta. Wydala ja za maz dla boga rzeki Crimiso, z którym miała syna Egeste. Tworzycielem Segesty i Erice…
( jest i trzecia wersja mozecie ja przeczytac w poscie o sanktuarium dal Wenus w Erice)

LEGENDA opowiada, że matka Egesta poprosiła syna Egeste o zbudowanie świątyni dla bogini Afrodyty, w której mogli odpoczywać starsze i chore osoby korzystając z magicznej wody rzeki. Miało być to bezpieczne miejsce dla wszystkich emigrantów, którzy uciekali od furii bogów. Zbudowano również teatr,  miejsce rozrywkowe dla mieszkańców miasta.

Teraz przejdźmy do legendy o tajemniczej grocie w Segescie, która kryje wielki skarb.

Legenda łączy Calatafimi i Segeste. Blisko Segesty i niedaleko Ericze jest góra Barbaro ( Monte Barbaro) . Legenda opowiada, że u jej stóp jest wejście do wielkiej groty, która ukrywa bezcenny skarb. Opowiadają, że po wejściu przechodzi się długim korytarzem, który w pewnym momencie zamienia sie w przejście do wielkiej jaskini. Na końcu przemienia się w olbrzymią postać którą porównują do świętej postaci. Miejscowi opowiadają o postaci Michała Archanioła (Arcangelo Michiele). Postać posiada w prawej ręce wielki młotek , aby bronić wielkiego skarbu złożonego ze złota, szlachetnych kamieni, monet i wszystkiego tego, co ma jakąkolwiek wartość ekonomiczną. Opowiada się, że po wejściu do groty słychać dźwięki wody, których zadaniem jest mylenie  zwiedzających w sposób, aby stracili w ciemności orientację. Z tego też względu mówi się, że kto wszedł do groty juz nigdy więcej z niej nie wyszedł. Jak każda opowieść czy legenda ma w sobie trochę prawdy, na której jest budowana historia. Także daje dużo do myślenia grota Vanella, która znajduje się u stop Segesty. Niektórzy mówią, że to było przejście sekretne z Segesty do Castellammare del golfo, aby uciec od ataków, niektórzy opowiadają, że przez grotę przepływała rzeka tak szeroka, że z portu statki dopływały do Segesty i tutaj nie jest ciężko wierzyć, w jakiś skarb zagubiony. Dzisiaj wejście do groty jest zabronione, ponieważ archeolodzy stwierdzili, że jest niebezpieczne, gdyż grozi zawaleniem. Ściany groty są uszkodzone przez strumienie wodne. Kto to wie, czy to prawda, czy też historia, aby trzymać z dala od groty ciekawych turystów .

#legendy #segeste #sicilia #opowiesci #ksiezniczkaegeste #rzekacrimiso #cieplewody #terme #trapani

Principessa Sicilia – ksiezniczka o imieniu Sycylja

Dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć historię o księżniczce Sycylii. Przez wiele wieków Sycylia nazywała się TRINACRIA, później zmieniła nazwę na Sycylia, a dlaczego?Dawno, dawno temu , w dalekim oriencie  przy błękitnym Morzu Śródziemnym prawdopodobnie w Libanie, urodziła się przepiękna dziewczynka z błękitną krwią o imieniu Sycylia. Aczkolwiek podczas jej narodzin stara Wyrocznia objawiła jej swoje nieszczęsne przeznaczenie. : „miała zginąć z winy okropnego GRECO LEVANTE (wiatru LEWANTER), w wieku 15 lat” Jak dobrze wiecie, wiatr lewanter, jest to silny wiatr wiejący od zachodu na wchód  i na Sycylii jest mnóstwo opowieści związanych z wiatrami ( ale o tym innym razem).  Niektórzy porównują Greco Levante do Impero Bizantini (Cesarstwo Bizantyńskie),któremu było przypisywane w tamtych czasach złe zarządzanie królestwem Sycylii, wysokie podatki , chciwość i okrucieństwo.Wyrocznia uprzedziła rodziców Sycylii, aby uniknąć gorzkiego przeznaczenia, dziewczyna w wieku 15 lat sama, samiutka miała opuścić  łodzią swoją ziemię

. Kiedy nadszedł dzień 15 urodzin, rodzice  napełnili łódź jedzeniem i piciem. Żegnając ją  po raz ostatni odepchnęli łódź od lądu.  Łódź z Sycylią pchana przez  wiatry dryfowała po morzu przez  długie trzy miesiące. Skończyła się woda pitna, całe jedzenie i kończyła się również nadzieja Sycylii na przeżycie. Dziewczyna zaczęła godzić się z faktem śmierci i zaakceptowała swoje przeznaczenie. Kiedy straciła wszelką nadzieję, wiatry  dopchały ją do złotej, ciepłej i słonecznej plaży . Tam znalazła mnóstwo owoców,  którymi  mogła się w końcu najeść po wielu dniach głodówki na łodzi. Miejsce było przepiękne, dużo drzew, roślin, kwiatów.

Młoda dziewczyna  zaczęła odczuwać samotność  i tęsknotę za swoim narodem, ponieważ wyspa była bezludna i była na niej kompletnie sama. W tym momencie Sycylia pogrążyła się w wielką depresję i zaczęła płakać, szlochać, zanosić się łzami, tak długo, aż nie zostało jej więcej łez do płakania. W tym momencie pojawił się przed nią przystojny młodzieniec i zaczął ją pocieszać. Sycylia w końcu poczuła się bezpieczna. Młodzieniec opowiedział jej  historię o   wyspie,  dlaczego poza nim  nikt żywy na niej nie pozostał. Młodzieniec w dowód miłości do księżniczki, którą poślubił, nazwał wyspę jej imieniem.Druga wersja opowiada, że młodzieniec opowiedział księżniczce, że to jest wola boża, aby oni się spotkali, pobrali i z ich małżeństwa ma narodzić się nowa populacja Sycylii o cechach szlachetnej duszy, miłych, pogodnych , uczynnych i pomocnych. Byli to właśnie bogowie, co ich wybrali, aby dać populację od lat bezludnej wyspie.Proszę nie mylić legendy o Sycylii z legendą o Egesta ( o niej opowiem  wam innym razem) są podobne ,ale nie są te same, mają inne znaczenia i pochodzenia.

#opowiesci #legendy #sycylia #sicilia #ksiezniczkasycylja #imiesycylja #pochodzeniesycylji

Tifeo (tifone)- Tyfon

fumo stupefacente – zdumiewajacy

Opowieści o Tyfonie jest bardzo dużo. Tak naprawdę, to kim on był?

Jedna z legend opowiada, że  był to syn GEA i TARTARO ( Gai i Tartarosa). Następna legenda opowiada, że Gaia po uwięzieniu przez Zeusa jej dzieci ( Tytanow i Gigantow) pożaliła się królowej bogini Herze. Królowa, zdecydowała się zemścić na Zeusie i  poprosiła o pomoc Kronosa . Zgodził się pomóc Herze i Gai zniszczyć swojego największego wroga (syna). Kronos był bogiem płodności , dał bogini dwa jajka.  Hera zakopała je pod ziemią i po pewnym czasie  przyszedł na świat Tyfon, który  zniszczył i zgładził Zeusa.


Było to przerażające stworzenie, pół człowieka – pół zwierza. Głowa osła i skrzydła nietoperza. Był wyższy od największych gór na świecie. Rękoma mógł dosięgać gwiazd, a nogami w czterech krokach mógł przebiec morza i oceany. Na plecach miał sto węży, które czasami warczały, jak psy, a czasami ryczały, jak lwy. Jego nogi obejmowały dwa smoki.  Jego włosy i broda, falowały na wietrze, a w jego oczach były płomienie ognia. Pluł ognistymi głazami.

Kiedy Tyfon dorósł zdecydował się odwiedzić górę Olimp. Wszyscy bogowie przerażeni jego wyglądem przemienili się w zwierzęta:

Zeus – ariete ;( barana)

Afrodit e – pesce ;(rybę)

Apollo – corvo ( kruka)

Dioniso – capra (kozę)

Era – vacca (krowę)

Artemide – gatto , (kota)

Ares – cinghiale ;(dzika)

Ermes – ibis (ibisa-pelikana)

Ade – sciacallo , (szakala)

Pan – capricorno ( pół ryby i pół koziorożca – koziorożec z astrologii)

Wszyscy uciekli do Egiptu. I tu, możemy zauważyć połączenie z historią Egiptu i wyznań w bogów zwierząt . Wróćmy do legendy. Atena przekonała ojca Zeusa, że od niego zależy przeznaczenie świata. Nie może uciekać i musi  postawić się Tyfonowi. Walka zaczęła się na górze CASIO, na granicy z Egiptem. Oboje przybrali postać olbrzymów i poszli walczyć z Tyfonem. Atena od razu została zgładzona. Zeus dał radę oddalić Tyfona swoimi piorunami. Kiedy Zeus zbliżył się, aby zadać ostateczny cios, Tyfon wyrwał mu z ręki jego broń. Przeciął Zeusowi ścięgna i żyły u rąk i nóg. Zamknął go w CILICIA. Ermes i Pan od razu ruszyli na ratunek Zeusowi. Uwolnili go i zabrali  na górę Olimp, aby go wyleczyć. Kiedy Zeus odzyskał siły, puścił się w górę za Tifonem. Dopadł go na Monte Nisa (góra Nisa), gdzie Zeus zaskoczył Tifone. Ten ze złości zaczął rzucać w Zeusa całymi wyspami, ale za każdym razem Zeusowi udawało się uniknąć ataku i odpowiadał piorunami. Przerażony Tifone uciekł na Sycylię.  Zeus go dogonił. Tifone podniósł Sycylię i chciał nią rzucić w Zeusa, ale ten odbił atak najsilniejszym piorunem.  Tifone stracił równowagę i został zgnieciony przez Sycylię.

Druga wersja opowiada, że Tifone po ucieczce spotkał trzy mojre ( zapraszam do przeczytania artykułu o czarownicach na moim blogu). Córki Zeusa i Temidy, które chciały pomóc ojcu w walce, dały zjeść Tyfonowi owoce ziemi. Będąc nieśmiertelnym nie mógł jeść jedzenia ziemskiego,  mógł tylko pić nektar bogów. Tyfon po zjedzeniu owoców zaczął słabnąć. Zeus wykorzystał sytuację . Zaatakował Tyfona swoimi piorunami i uwięził go na dnie Etny. Od tamtej pory opowiada się, że Tifone jest rozłożony pod Sycylią- prawa ręka podtrzymuje Peloro (Messina), lewa ręka podtrzymuje Pachito, jego nogi skrzyżowane na Lilibeo (Marsala), a jego głowa na Etnie. aby móc oddychać. Mówi się, że jak Etna grzmi i są trzęsienia ziemi na Sycylii oznacza to, że Tyfon próbuje się uwolnić z ciężaru wyspy.

Dodam tylko ze Tyfone jest również ojcem

psa Ortrosa

Hydry lernejskiej

Chimery

smoka Ladona

Lwa nemejskiego

orła kaukaskiego ( atakującego) Prometeusza

To tyle na dzisiaj.
#olbrzymy #wielkoludy #legendy #opowiesci #sycylja #sicilia #tyfon #tifone #tifeo #wyspasycylja

𝐂𝐳𝐚𝐫𝐨𝐰𝐧𝐢𝐜𝐞 𝐧𝐚 𝐒𝐲𝐜𝐲𝐥𝐢𝐢 𝐬𝐭𝐚𝐫𝐞 𝐥𝐞𝐠𝐞𝐧𝐝𝐲 ( 𝐓𝐫𝐚𝐩𝐚𝐧𝐢, 𝐂𝐚𝐥𝐭𝐚𝐧𝐢𝐬𝐞𝐭𝐭𝐚, 𝐀𝐠𝐫𝐢𝐠𝐞𝐧𝐭𝐨

Aby zacząć od początku musimy oddalić się do czasów mitologii, gdzie po ziemi sycylijskiej chodziła * PANI GRY * ( Signora del gioco) o imionach Erodiade, Diana, Ecate ( bogini nieba, ziemi i morza) jej postać była reprezentowana postronną osobowością o innych imionach, które przedstawiały trzy fazy życia: młodość, dojrzałość i starość. Będąc córką bogini księżyca ,jej potrójna osobowość zaprezentowała również trzy fazy księżyca. Została wysłana na ziemię, aby nauczyć biednych ludzi ,jak

się leczy ziołami i magią . Przekazała w ten sposób nie licznym kobietom sztukę magii i czarów, utrzymania ziół i przygotowywania porcji magicznych. Ona jest matką wszystkich wróżek i czarownic, jak dobrych tak i złych-

w mitologii była ona nazywana “ Deae Matres” albo “Deae Matronae”

używanie tej wiedzy zależało od uczniów , dlatego w legendach jak i w historii jest podział na wróżki dobre i złe tzw. czarownice.

Dzisiaj wam opowiem o Animulare o Dragunara. Są to kobiety, które oddały swoją duszę diabłowi i w ten o to sposób, stały się złymi czarownicami. Wychodziły nocą na swoje tajemnicze spotkania, w których planowały zemstę i krzywdę dla ludzi. Gdy w ciemnościach pojawiała się kobieta z kołowrotkiem , lepiej było zmienić drogę . Był ich to znak rozpoznawczy. Nigdy nie rozstawały się z tym drewnianym narzędziem. Z tego też względu często je można pomylić ( a może i nie) z trzema mojrami z mitologii greckiej- córek Zeusa,

których zadaniem było tkanie nici życia ludzi i decydowaniu o ich śmierci.

Le animulari, nazywane również Dragunara (dragonara, dragunara, ddragunara) lub “Timpesta di ventira” czy Donna du vientu (tempesta di vento, raffica di vento, tromba d’aria- burza z wiatrem, tornado, trąba powietrzna słowo pochodzi od draga- smok ,niektórzy mówią, że to są kobiety zamienione w smoki, co prowokują burze) w okolicach Trapani i nie tylko marynarze bardzo szanują Dragunara i są bardzo ostrożni, aby jej nie obrazić. Poza prezentami (każda okolica w swoim okresie) przestrzegają parę zasad np. nie wolno marynarzowi, czy rybakowi obcinać włosów na pokładzie łodzi w piękną pogodę. Grozi to przekleństwem lub śmiercią na otwartym morzu.

Do morza wrzucano skarby: złoto i olej . Olej był najcenniejszym produktem Sycylii i wierzono, że wlewając go do morza fale będą gładkie jak sam olej. Każda trąba powietrzna czy huragan był porównany do czarownicy, która się przemieniała w nieszczęście, aby ich ukarać. Będąc pracownikiem diabla wierzono, że przecinając na pół trąbę powietrzną wszystko ustanie, dlatego też kapitanowie statków i małych łodzi zawsze byli uzbrojeni w noże .

Opowieść o trąbach powietrznych oddala się aż do Krzysztofa Kolumba, co napotykając trąbę powietrzną , swoja szpadą w powietrzu zrobił znak krzyża świętego i wypowiadając wersy z Ewangelii dał radę ją zniszczyć i uratować marynarzy i statek.

Pozostańmy na Sycylii w Trapani. Jest legenda, która opowiada o marynarzu co sprzeciwił się trąbie powietrznej. Odwrócony w stronę ogona powtarzał stare modlitwy i wyciągnął miecz ( ryba miecz, miecznik), który użył do przecięcia trąby. Machnął nim trzy razy tak, jakby chciał odciąć ogon trąbie i po wypowiedzeniu modlitwy trąba się rozpuściła w powietrzu i znikła .Morze z powrotem wróciło spokojne i łagodne. Od tamtych czasów najstarsi marynarze i rybacy najbardziej doświadczeni, przekazują w sekretnej tajemnicy modlitwę najmłodszym marynarzom i rybakom. Wybrany młodzieniec 24 grudnia wkłada do buzi liść oliwny i go żuje, aż do godziny 24 w nocy. Najstarsi marynarze i rybacy moczą ręce w wodzie święconej, robiąc znak krzyża na czole młodemu rybakowi. Chwilę przed wypowiedzeniem tajemniczej modlitwy, młodzieniec ma połknąć liść oliwny. Starszyzna modlitwę może powtórzyć tylko raz, a jeżeli młodzieniec jej nie zapamiętał musi czekać do przyszłego roku.

la Dragunara w Caltanisetta jest opisana jako kobieta z długimi rozpuszczonymi włosami i naga. W momencie huraganu ,kobieta wznosi się w powietrze z głową obniżoną do piersi i na pewnej wysokości zaczyna kręcić się wokół własnej osi przypominając czarną parę i dym. Żeby ją zatrzymać trzeba ją przeciąć na pół lewą ręką wypowiadając modlitwy. W tedy dopiero ona upadnie na ziemie w małych kawałkach.

W Agrigento jest czarownica „Dragunara” ,która rzucała wstrętne klątwy, aby ją powstrzymać trzeba było przeciąć ją kosą. Wówczas rozpadała się na niewidzialne kawałki i zaczynały padać z nieba skarpetki z sety, stare buty i kołowrotki. Wszystko to, co służyło czarownicy do czarnej magii, upadało na ziemię.

Ostatnia czarna postać na Sycylii to “Mazzamareddu” o “Fuddhittu . Był to złośliwy elf (skrzat), który straszył ludzi koszmarami w nocy, albo małymi trąbami powietrznymi.

Majara o megere najniższy poziom czarnej magii. Były to kobiety do których zwracano się po uroki i klątwy, aby je komuś nasłać , aby się od nich uwolnić ( do dziś są te kobiety i ludzie w to głęboko wierzą i użyczają ich serwisów) nazywane wiedźmami, czarownicami. Są to kobiety normalne, które używają domowych sposobów do swoich magii. Wiedza ich jest tym, co je wyróżnia od klasycznej kobiety. Znane modlitwy i klątwy, które wypowiadały pod nosem są przekazywane od starszej do najmłodszej Majary.

Chcę podzielić się paroma przykładami ich działań, co do dziś są praktykowane,

np. sprawdzały, czy jest na danej osobie urok. Stawiały głęboki talerz na głowie pełny wody, wlewały do niego łyżkę oleju z oliwy. Jeżeli plama oleju była jedna, duża znaczyło, że wisi na tobie urok. Jeżeli olej się rozdzielał na dużo małych plamek znaczyło, że jesteś <czysta>. Jeżeli nad tobą wisiał urok Majara to brała duże nożyce, mówiąc coś pod nosem, przecinała plamę co się rozdrobniła po całym talerzu . Urok był złamany.

Inny przykład : dużo kobiet przychodziło po rady, jak uwieść danego mężczyznę. Majara kazała wpuścić parę kropelek krwi z okresu do kawy i przygotować tort, do którego miały dodać włos łonowy. Po czym przez trzy dni Majara wymawiała jakąś czarną modlitwę i w ten sposób mężczyzna się tak przywiązywał do kobiety, że nawet, jak go zdradziła, to on poza nią świata nie widział.

Do Majara przychodziły osoby biedne, które płaciły w naturze ( jajka, chleb, konfitury). Potrafiły również leczyć drobne choroby fizyczne. Nowe Majara były wybierane przez matki chrzestne i ich chrzest na Majare odbywa sie 24 czerwca ( 3 dni po Przesilenie, solstycjum lata) i 24 grudnia ( 3 dni po Przesilenie, solstycjum zimy)

Ps. Zdjecia sa do pobudzenia wyobrazni, i c . d .n

#czarownice #magianasycylji #sycyljalegendy #legendy #opowiesci #trapani #caltanisetta #agrigento #sicilia #sycylja

Katakumby w Palermo

Catacombe di Palermo – Katakumby w Palermo

Zacznijmy od tego, że w tych katakumbach używało się bardziej mumifikacje jak balsamowanie. W 1599 roku bracia kapucyni przenieśli się do Palermo i przypadkowo znaleźli grób zbiorowy wierzących – były to osoby kościoła: księża, zakonnicy, bracia. Grobowiec był

w bardzo dobrym stanie. W tym miejscu bracia zdecydowali założyć katakumby i zająć się mumifikacją ciał dla tych, którzy nie mogli sobie pozwolić na balsamowanie. Mumifikacje i balsamowanie wychodziły tak dobrze kapucynom , że ciała wyglądały jak żywe. Zaczęli używać makijaży, sztuczne oczy, peruki, aby ciała były jak najbardziej podobne do żywych.

Najciekawsza historia z katakumb to jest Antonio Prestigiacomo. Straszny kobieciarz, co zginął w pojedynku. W swoim ostatnim życzeniu poprosił, aby wstawić mu sztuczne oczy i pochować w katakumbach. Uważał, że w taki sposób dalej będzie mógł sobie oglądać piękne kobiety, co przychodzą zwiedzać katakumby ( ach, ci sycylijczycy, nawet po śmierci są ognisto- krwiści ).

Dalej znajdziemy korytarze kobiet i dzieci, gdzie spoczywa znana na całym świecie Śpiąca Królewna z Palermo,

Rosalia Lombardo, dziewczynka, która umarła w wieku 2 lat na zapalenie płuc i do dzisiaj jej twarz jest identyczna jak 200 lat temu. Jej mumifikacja jest doskonała. Do tej pory zdarza się, że maleńka otwiera i zamyka oczy. Zostało to nagrane przez kamery założone w katakumbach. Niektórzy mówią to cud, niektórzy, że jest nawiedzona, a inni szukają logicznego tłumaczenia.

W 1880 roku zmieniło się prawo i można było złożyć ciało w katakumbach tylko i wyłącznie w skrzynkach i pod warunkiem, że ciało było traktowane chemicznie (dla pewności, że nie rozprowadzi chorób i epidemii).

Palermo.Italy.May 26, 2017.Burial in the catacombs of the Capuchins in Palermo . Sicily

Następnie wchodzimy w korytarz profesorów ,malarzy, aktorów. W dali znajdziemy również kryptę, w której stosowano chemikalia do mumifikacji i wysuszania ciał.. Na pewno jest to jedno z najbardziej makabrycznych miejsc na Sycylii.

LEGENDA O DUOMIE W MONREALE I KATEDRZE W PALERMO

𝑫𝒖𝒐𝒎𝒐 𝒅𝒊 𝑴𝒐𝒏𝒓𝒆𝒂𝒍𝒆 & 𝒄𝒂𝒕𝒕𝒆𝒅𝒓𝒂𝒍𝒆 𝒅𝒊 𝑷𝒂𝒍𝒆𝒓𝒎𝒐


Legenda, która opowiada o kreacji duomo z Monreale i katedry w Palermo. Jest takie powiedzenie
„Chi va a Palermo e non va a Monreale , va asino e torna animale” co znaczy „ kto jedzie do Palermo i nie zajedzie na Monreale, przyjedzie jako osioł i wróci jako zwierzę”. Zostawię wam interpretację znaczenia tego powiedzenia.
Wracając do legendy. Jest to historia o zazdrości i zawiści pomiędzy Guglielmo II il Buono ( zwany dobry) i Gualtiero Offamilio (tego czasu arcybiskup Palermo). Legenda opowiada, że Guglielmo był na polowaniu na Monrealu. Zmęczony po długim dniu położył się pod drzewem carrubbo (Szarańczyn strąkowy, drzewo karobowe – jest to gatunek zimozielonego drzewa. Występuje dziko i w uprawie w regionie śródziemnomorskim Strąki nazywane są chlebem świętojańskim.). Guglielmo wpadł w głęboki sen i ukazała mu się Matka Boska mówiąc, że pod drzewem co śpi jest wielki skarb i prosi, aby użył tego skarbu do zbudowania kościoła w jej imieniu. Guglielmo po obudzeniu zaczął kopać ziemię. Po paru godzinach do kopał się do ogromnego skarbu. Tyle złota w całym swoim życiu nie widział, a nie należał do biednych osób. Natychmiast kazał zawołać najlepszych majstrów , rzeźbiarzy, architektów (z całego świata przybyli budowniczowie. Jest tu ręka francuska , rzymska i przede wszystkim arabsko- normańska).

Zaczął budować wspaniały kościół (jego mozaiki są uważane za jedne z najpiękniejszych na świecie). Wieści rozeszły się po całej okolicy. Kiedy dowiedział się arcybiskup, że Guigliemowi ukazała się Matka Boska i kazała mu kościół zbudować. Ten z zazdrości (widząc swoją świętą pozycję w kościele) zaczął budować katedrę. Wszyscy zachwalali, jaki piękny jest kościół Guglielmo, w środku złoto ,srebro, mozaiki.

Arcybiskup zdecydował się tak upiększyć z zewnątrz katedrę jakiej jeszcze nikt nie widział. Katedra jest przepiękna z zewnątrz: piękne rzeźby, luki. Cała struktura trochę gotycka, trochę arabsko- normańska.


Kiedy zbliżali się do ukończenia swoich kościołów, będąc w tak ogromnej rywalizacji nie wytrzymali stresu i oboje dostali zawału. Jak i jeden ,tak i drugi był przekonany, że kościół drugiego jest piękniejszy i nie wytrzymali tego stresu.
W Duomo di Monreale znajduje się jedna z najbardziej ważnych relikwii – można zobaczyć skrzynkę z miedzi, która w sobie ukrywa kolec z korony Chrystusa. Oczywiście, że nie wspomina się o tym często, ponieważ chronią wiadomość przed złodziejami.

Szybkie opowieści o duchach z Palermo

1) Il fantasma del turco – turecki duch

Na wstępie chcę przypomnieć dla tych, co jeszcze nie wiedzą, że nazwa TURCO (turecki, Turek, itp.) jest to osoba pochodzenia muzułmańskiego, albo tylko opisuje się osobę czarnoskórą w gwarze sycylijskiej.

Opowiada się, że w roku 1573 w Palazzo De Cordoba, w którym było przejście sekretne z jednego skrzydła do drugiego, został zamordowany król Tunezji .W 1943 roku pałac był zbombardowany i zniszczony, ale ponoć nawet po odbudowie, dusza króla Turcji pojawia się w budynku poszukując pokuty i przebaczenia. Nikt tego nie wie, co takiego zrobił, aby nie móc przejść na drugą stronę. Jego dusza jest zablokowana tu na ziemi.

2) Historia opowiada o zakonnicy w Teatro Massimo

Oczywiście, kto wpadnie na wycieczkę do Palermo obowiązkowo powinien zwiedzić teatry: Teatro Massimo (teatr operowy) i Teatro Politeama. Poza całą historią budowy i znaczenia, ciekawostką teatru Massimo jest to, że aby móc zrealizować jego budowę zostały zburzone niektóre kościoły w okolicy. Prawdopodobnie przez przypadek został naruszony grób pewnej zakonnicy. Od tamtej pory (około 1800) jej duch nawiedza teatr. Trzeba było 23 lata, aby ukończyć teatr, przez niewytłumaczalne wypadki, które zwalniały tempo budowy teatru. Do dziś są świadkowie, co przyrzekają, że za kulisami widzieli zakonnicę .

 


3) Opowieść o zakonnicy z Campanile del mercato del Capo w Palermo

Jest to opowieść bardzo krótka. Codziennie przez całą noc widać zakonnicę na dzwonnicy. która patrzy w stronę pałacu Serenario. Prawdopodobnie zakonnica wypatruje swojej córki, owocu strasznego gwałtu. Po urodzeniu dziecka (nieczystego, bo bez ślubu), rodzina zamknęła dziewczynę w zakonie. Nie wiadomo co z nią się stało. Ale przez lata widywano ducha zakonnicy. Obecnie ujęto ją telefonem komórkowym, zrobiono zdjęcie tłumacząc, że to efekt światła. Kto chce sobie wytłumaczyć takie zjawisko znajdzie zawsze sposób. A wy co myślicie? Był to duch zakonnicy, czy tylko optyczna iluzja?

𝙑𝙞𝙡𝙡𝙖 𝘾𝙖𝙗𝙤𝙩𝙤 𝙖 𝙈𝙤𝙣𝙙𝙚𝙡𝙡𝙤 – 𝙙𝙤𝙢 𝙨𝙩𝙧𝙖𝙘𝙝𝙤𝙬 𝙣𝙖 𝙈𝙤𝙣𝙙𝙚𝙡𝙡𝙤

𝙑𝙞𝙡𝙡𝙖 𝘾𝙖𝙗𝙤𝙩𝙤 𝙖 𝙈𝙤𝙣𝙙𝙚𝙡𝙡𝙤
– 𝙙𝙤𝙢 𝙨𝙩𝙧𝙖𝙘𝙝𝙤𝙬 𝙣𝙖 𝙈𝙤𝙣𝙙𝙚𝙡𝙡𝙤

Nie mogło zabraknąć opowieści o duchach . W okolicach plażowych Palermo, a dokładnie w Mondello. Jest to miejsce znane na całym świecie z restauracji na morzu(Charleston) i z widoku na Monte Pellegrino (górski masyw dominujący nad Palermo, gdzie znajduje się sanktuarium św. Rozalii – patronki miasta). W kształcie psa Betthovena (rasa bernardyn) znajduje sie willa, której od lat 80 nie można sprzedać, a cena jest bardzo dostępna .Prawdopodobnie ostatni właściciele uciekli. W latach 1939-1941, podczas drugiej wojny światowej w tym miejscu była brygada niemiecka.

1.Jedni opowiadają, że w willi są dusze więźniów torturowanych przez Niemców.

2. Inni opowiadają, że podczas walk z amerykanami zginęła tam cała brygada niemiecka.

3. Trzecia wersja taka romantyczna – ojciec nie zgodził się na ślub swojej zakochanej córki w Amerykaninie i młodzi odebrali sobie życie w tym miejscu.

Dlaczego w latach 80 uciekli właściciele ? Opowieści mówią, że jak się wprowadzili właściciele zatrudnili pracowników, aby zacząć remont domu. Pracownicy po dniu ciężkiej pracy (kafelki położone , cement rozrobiony, ściany pomalowane ) pożegnali się i pojechali do domu. Na drugi dzień przyjeżdżają do willi, a tam kafelki poukładane czyste , cement w worku , farba w wiadrze, a ściany jakie były, takie były. Właściciele zrobili awanturę, że pracownicy nic nie zrobili. Przyrzekali, że praca została przez nich wykonana i teraz komu wierzyć. Ta historia powtarzała się przez trzy dni. Następnego dnia właściciel został, aby zobaczyć jak przez cały dzień pracują pracownicy, Wieczorem zostało dwóch pracowników, aby nikt jakiegoś głupiego żartu nie zrobił, ponieważ ta historia już zaczęła robić się męcząca . Późnym wieczorem pracownicy słyszą głosy dzieci grających w piłkę, ale tak mocno ich było słychać jakby byli w ogrodzie. Pomyśleli, to pewnie smarkacze nam tu żarty robią. Wyszli na podwórko, a tam cisza i nikogo nie ma. Zdziwieni weszli do środka, a tam znowu krzyki dzieci. Jeden z nich wyszedł na podwórku, a drugi został w domu. Krzyki było słychać tylko w domu, a na podwórku cisza. Zaczęło robić się nie miło. Nagle krany z wodą się poodkręcały , światło zapalało się i gasło. Pracownicy biegali po domu próbując wszystko ponaprawiać ,żeby wróciło do normalności. Było już dość ciemno kiedy zobaczyli postać w domu, która zaczęła rzucać w nich kafelkami. Pracownicy uciekli. Na drugi dzień znowu wszystko w workach po układane, a cały sprzęt i narzędzia wystawione przed domem. Na tym zakończył się remont domu. Właściciele zdecydowali się go sprzedać. Zwrócili się do różnych księży- egzorcystów, aby wypędzić złego ducha. Wszyscy księża stwierdzili to samo, to nie są duchy tu są demony i nie mają takich sił, aby ich się pozbyć. Mogą ich zablokować tak, że nie będą mogli przejść za bramy posesji..Historia szybko rozeszła się po miasteczku i po całym Palermo. Właściciele próbowali również sprzedać dom obcokrajowcom, ale jak się dowiadywali o istnieniu demonów, to rezygnowali z zakupu. Do dziś willa jest do sprzedania. Natomiast ja, jak bym miała pieniądze na inwestycje, to kupiła bym ten dom taki, jaki jest. Zrobiła bym escape room nocny (pokój zagadek) albo muzeum strachów. Willę w tym momencie można obejrzeć przechodząc obok dookoła spacerkiem. Lepiej nie wchodzić. Prawdopodobnie ktoś próbował przeskoczyć bramę i zaglądać przez okno – zaginął, albo miał śmiertelny wypadek . Na wszelki wypadek przechodząc obok wilii należy zrobić znak krzyża trzy razy.

SAN COSIMO E DAMIANO

𝑺𝒂𝒏 𝑪𝒐𝒔𝒊𝒎𝒐 𝒆 𝑫𝒂𝒎𝒊𝒂𝒏𝒐

(𝑩𝒍𝒊𝒛́𝒏𝒊𝒂𝒌𝒊 𝑪𝒐𝒔𝒊𝒎𝒐 𝒊 𝑫𝒂𝒎𝒊𝒂𝒏𝒐 )

W dalekich czasach w pięknej okolicy Sferracavallo , parę kilometrów od Palermo żyło dwóch bliźniaków pochodzących z rodziny arabskiej.(ojciec przeszedł na katolicyzm) Opowiada się, że bracia mieli dar leczenia. Chodząc z domu do domu czynili cuda bez żadnych opłat.
Najbardziej popularnym cudem zrealizowanym przez braci , było zastąpienie nogi pacjenta z gangreną ,nogą Etiopa (pochodzenie afrykańskie, ciarki przechodzą czy to w ogóle było możliwe, ale opowiadają, że tak, że pacjent żył z tą czarną nogą bardzo długo).


Pewnego razu wzięli zapłatę za swoje usługi. Zapłatą były 3 jajka, które zostały wręczone Damianowi. Był on uznawany za brata młodszego. Cosimo był tak zły za tą sytuację, że zażyczył sobie ,aby po jego śmierci rozrzucić prochy w morzu daleko od swojego brata.


Zaznaczam, że teraz historia robi się ostra, kto jest bardzo wrażliwy proszę zatrzymać się tutaj…
Opowiadam o czasach (200 lat po Chrystusie), gdzie katolicy byli bardzo tępieni.
Imperatore Decleziano zarządził zaaresztowanie wszystkich katolików. Prawdopodobnie próbowali zabić bliźniaków pięć razy .
1. Za pierwszym razem żołnierze chcieli ich ukamieniować. Kamienie odbijały sie od bliźniaków, jak piłki i trafiały z podwójną siłą w żołnierzy.


2.Za drugim razem byli poniżani, bici, biczowani oraz ukrzyżowani. Następnie żołnierze strzelali z kuszy do nich, ale i tutaj strzały się odbijały i nie raniły bliźniaków

.
3.Trzecim razem związano im ręce i nogi. Do szyi przywiązano im wielki kamień i wrzucono ich na głębokie morze . Tym razem sznury się rozwiązały i bliźnięta wypłynęli żywi na powierzchnię wody.


4.Czwartym razem włożyli ich do wielkiego pieca, aby ich spalić, ale i tu wyszli bez żadnego oparzenia


5.Za piątym i ostatnim razem odcięto im głowy i ich trzem braciom, którzy wiernie śledzili ślady bliźniaków. Tym razem nieudało im się przeżyć.( nizej zdjecie szpady ktora byla uzyta w dekapitacji)


Wdzięczni ludzie, którzy bardzo szanowali braci, chcieli im zrobić dobry pochowek. Szanując decyzje Cosimo chcieli rozdzielić braci i pochować ich w miejscach jeden daleko od drugiego . Aczkolwiek w tym momencie się odezwał wielbłąd ludzkim głosem (duchy św.). Opowiadając że Damiano zaakceptował tę zapłatę (w jajkach) tylko i wyłącznie, aby nie sprawić przykrości kobiecie, co tak bardzo chciała się odwdzięczyć i ukazać swoją pokorę.
Pochowano wszystkich braci razem.


Będąc na Sycylii w okolicach Palermo w ostatni tydzień września jest wielka impreza: kioski, street food, karuzele, sztuczne ognie, itp. Możecie zobaczyć procesje osób, które ubrane są na biało z czerwoną chustką na szyi lub w pasie, na gołe nogi, trzymając na swoich plecach świętych bliźniaków biegają z domu do domu, od chorego do chorego. Towarzyszy im orkiestra grając miłe melodie i dając znać chorym zamkniętych w domach, że zbliżają się bliźniacy z błogosławieństwem.

Baronessa di Carini

Baronessa❤️di❤️Carini❤️-❤️tragiczna❤️historia❤️miłosna

Uwielbiam takie historie. Jest to historia mało znana. Lubicie miłosne tragedie, jak Romeoi Julia? To jest historia dla Was.

Około 1500 roku jeden z najbardziej potężnych szlachciców baron z Trabia i hrabia Mussomeli Don cesare Lanza poślubił bogatą wdowę Lucrezia Gaetani, z którą miał dwie córki: Laura i Costanza. Starsza córka została wydana za mąż bardzo wcześnie i w bardzo młodym wieku.Laura poślubiła Don Vincenzo la Grua, barona z Carini. Zaraz po ślubie przeniosła się do Carini, gdzie zarządzała i żyła jak księżniczka. Brak jej było dużego miasta, szlacheckich dworów i bali. Nudziła się bardzo sama w dużym zamku na peryferiach stolicy. Mąż zajęty polowaniem, albo swoimi interesami. Nigdy go nie było w domu. Laura zdecydowała zaakceptować zaproszenia na bale w stolicy i jeździć sama. Pewnego razu na balu Laura poznała dżentelmena, bardzo bogatego bankowca. Jak to się mówi „miłość od pierwszego wejrzenia” . Od razu zrobili na sobie wrażenie i wybuchła wielka i namiętna miłość. Ludovico był bardzo przystojnym kawalerem i posiadał Monreale, które graniczyło z Carini. Spotykali się po kryjomu. Ten romans trwał parę długich lat, dopóki jedna ze służących zdecydowała się opowiedzieć wszystko ojcu Laury. Och, na tamte czasy (do dziś w Arabii) dla ojca, to była zniewaga i splamienie honoru. Wściekły i zburzony wsiadł na konia wraz ze swoimi rycerzami pognał do zamku do Carini. Złapał parę na gorącym uczynku. Rycerzom kazał zabić Ludovica, a sam nożem zabił swoja córkę, aby krwią oczyścić honor rodziny i nazwisko. Ta tragedia wydarzyła się 4 grudnia 1563 ( znaleziono tylko dwa wpisy tych tragicznych śmierci ). Ojciec został postawiony przed sądem katolickim za morderstwo. Sędziowie go uniewinnili, ponieważ córka cudzołożyła. Zniszczyli wszystkie dokumenty przeciwko ojcu Laury i przez 400 lat prawda o śmierci kochanków była ukrywana. Do dzisiaj w zamku 4 grudnia pojawia sie odciśnięta ręka brudna z krwi na ścianie Prawdopodobnie jest to ręka Laury i słychać jej śpiew wzdłuż korytarzy. Niektórzy opowiadają, że nawet ją widzieli ubraną w suknie średniowieczne.O tej historii zrobiono film ,napisano poezje i pieśni, ale nie wiem, dlaczego w miasteczku nie ma ani jednej pamiątki dotyczącej tej historii, a szkoda.

Santa Rosalia di Palermo

.𝙎𝙖𝙣𝙩𝙖 𝙍𝙤𝙨𝙖𝙡𝙞𝙖
𝙡𝙚𝙜𝙚𝙣𝙙𝙖 𝙤 𝙎́𝙬. 𝙍𝙤𝙯𝙖𝙡𝙞𝙖 𝙯 𝙋𝙖𝙡𝙚𝙧𝙢𝙤

Legenda, proszę nie mylić z historią
Było to tak…
Rozalia de Sinibaldi żyła w XII wieku i pochodziła ze szlachetnej rodziny normańskiej. Jak to bywało w tamtych czasach rodziny normańskie wydawały za mąż panny w młodym wieku 13-15 lat . Rozalia nie zgadzała sie z decyzją ojca i uciekła do klasztoru w Quisquino, gdzie spędziła 12 lat w malej grocie. Rozalia stwierdziła, że będzie żyć w biedzie i jeść to, co jej przyniesie ziemia wierna tylko bogu. Po 12 latach postanowiła wrócić do Palermo, aby być bliżej rodziny, ponieważ bardzo tęskniła. Aczkolwiek wcale to spotkanie rodzinne dobrze się nie skończyło. Uciekła znowu, tym razem do groty Monte pellegrino (góra pielgrzyma) zatrzymała sie w ogromnej grocie, gdzie było źródło z wodą i taki jakby ołtarz z kamienia . Tam żyła przez następne 8 lat jako pustelnica i nikt jej więcej nie widział.I tu zaczyna sie ciekawie. Zapraszam do pogłębionej myśli i zrozumienia mojej ironii. W 1624 przypłynął do portu statek z obcokrajowcami, którzy przywieźli wirus dżumę .. Miasto pogrążyło sie w chorobie, śmierć na każdym kroku dzieci, kobiety , starsi ludzie. Nawet najsilniejsi mężczyźni jeden za drugim umierali… Nie było jak uciec.. Pewnego dnia jeden z chorych, ale jeszcze o siłach poszedł na polowanie, aby przywlec do domu jakieś jedzenie dla słabszych.. Zatrzymał się przy grocie, napił sie wody ze źródełka i mu się ujawniła Rozalia z Matką Boską .Myśliwy uciekł, przerażony myśląc sobie, co za zwidy, woda zatruta była. Gdy dotarł do centrum Palermo po paru dniach ,zauważył zmiany w zdrowiu. Znachorzy i lekarze stwierdzili, że wyzdrowiał pytając jak to zrobił.. Nie dawało mu to spokoju , wzniósł oczy do góry mrucząc pod nosem- pomóżcie i innym wyzdrowieć. W śnie ukazała mu się znowu Rozalia z Matką Boską. Powiedziały mu, gdzie szukać ma jej kości i aby przebiegł z nimi po całym mieście, krzycząc znalazłem Rozalię de Sinibaldi .. Tak i myśliwy uczynił. W ciągu 7 dni dżuma ustała .Nikt więcej nie umierał , miasto wróciło do siebie i wszyscy krzyczeli, cuda się zdarzają dzięki kościom Rozalii.Z groty zrobiono sanktuarium, gdzie jest kranik z wodą źródlaną, jest również ołtarz z kamienia, jaki opisali. Zrobiono dla niej statuetkę całą ze złota jej naturalnej wielkości, gdzie można składać ofiary i liściki z prośbami i modlitwami według tradycji katolickiej.


1) ciekawostka:. Jest powiedzenie bardzo podobne do naszego polskiego „Polak mądry po szkodzie”. Wersja palermitańska „hanno di rubato santa Rosalia e hanno mesdo catenaccio”, co oznacza okradziono Św. Rozalię i założyli kłódki. Drzwi do świątyni zawsze były otwarte i w dzień i w nocy, aby każdy kiedy chce mógł wejść i pomodlić się. Wokół było mnóstwo złota, które niestety zostało skradzione. Świątynię zamknięto i od tamtej pory są wyznaczone godziny na modlitwę.

2) ciekawostka Ta ciekawostka dotyczy większości kościołów we Włoszech i w Polsce, ale może nie wszyscy wiedzą, po co to i o co chodzi. Przybywali do świątyń rodziny chorych i sami chorzy przed ołtarz i modlili się o uzdrowienia. Osoby, które modlitwami wyprosili uzdrowienia przynosili między innymi: srebrne serca, kule , okulary, itp. w darach dla ołtarza w podzięce dla uzdrowienia. Znajdziemy również w Santa Rozalia olbrzymie koło, kotwice, kaski , czy kule osób, które miały wypadki i były w śpiączce. Znajdziemy bukiety ślubne, smoczki, śliniaczki, prośby o błogosławieństwo

3) ciekawostka Od 10 do 15 lipca jest „ festino”- wielka impreza w Palermo, procesja i sztuczne ognie. Jest taki tłum ludzi, że trudno przejść dla pamięci i w podziękowaniu za uratowanie miasta od zarazy, która nękała miasto Palermo i całą okolicę.. Do dziś jest czczona w świątyni wybudowanej na miejscu jej życia, modlitwy i śmierci.

4) ciekawostka Nad statuetką możecie zauważyć ząb świętej w relikwii.
Tyle na dzisiaj.

🅒🅐🅢🅐 🅑🅛🅤 – 🅢🅣🅐🅝🅩🅐 🅓🅔🅛🅛🅔 🅜🅔🅡🅐🅥🅘🅖🅛🅘🅔 (🅝🅘🅔🅑🅘🅔🅢🅚🅘 🅓🅞🅜 – 🅦🅢🅟🅐🅝🅘🅐ł🅨 🅟🅞🅚ó🅙)

Parę lat temu młoda para dziennikarzy kupiła sobie mieszkanko w Palermo, w via Porta di Castro 239Oczywiście, jak każda para zdecydowali się je wyremontować. Podczas prac w domu zauważyli mocno niebieski kolor pod warstwą farby którą ścierali. Kazali pracownikom bardzo uważać, gdyż im bardziej schodziła farba, tym bardziej było widać niebieski kolor i jakieś niezrozumiałe napisy.
Różni eksperci i historycy twierdzili, że jest to pokój z XIX wieku. Opinia jest podzielona: jedni mówią, że to był pokój czarnej magii , a drudzy , że to był pokój modlitw muzułmańskich.A co mówią miastowi ? Chodzi legenda i najstarsi palermianie opowiadają, że kiedyś tam mieszkał potężny wiedźmin (czarodziej), który rzucał klątwy i nie tylko za opłatą. Można było poznać swoją przyszłość. Prawdopodobnie w tym pokoju były wrota przez które można było przejść do innej dymensji , wg „Słownika języka polskiego” PWN 1. <każdy z wymiarów istniejących w przestrzeni i czasie>; 2. <każdy z wymiarów przedmiotu>.
Ten wspaniały pokój dla turystów jest otwarty tylko parę razy do roku i ciężko jest kupić bilet, ponieważ zamawiają go dużo miesięcy wcześniej.Na Sycylii strasznie wierzą w zabobony , czary i pogańskie magie.Ale, o tym opowiem innym razem.

ISOLA DELLE FEMMINE

𝙄𝙎𝙊𝙇𝘼 𝘿𝙀𝙇𝙇𝙀 𝙁𝙀𝙈𝙈𝙄𝙉𝙀 – 𝙒𝙔𝙎𝙋𝘼 𝙆𝙊𝘽𝙄𝙀𝙏

Nie daleko od Palermo, ok. 15km są dwa miasteczka, jedno sie nazywa Isola della femmine, a drugie Capaci. Dzisiaj opowiem wam historię, która łączy obie miejscowości.
Bardzo dawno temu ( niektórzy mówią 1700 niektórzy mówią 1500 nie zna sie dokładnej daty) w małej miejscowości rybackiej mieszkało 13 rodzin. Pewnej jesieni był kryzys w morzu, zero ryb, i tak parę długich dni. Rybacy zdecydowali wypłynąć w dal morza, ponieważ blisko wybrzeża nic się nie łowiło i rodziny by z głodu poumierały. Decyzja zapadła, mężczyźni pożegnali swoje kochane i wypłynęli w morze.Minął tydzień, drugi i trzeci …w między czasie mężczyźni z sąsiedzkiej wioski zauważyli, że kobitki są same sobie .. z dobrym sercem zaczęli przyjeżdżać je odwiedzać i pomagać. Przywozili dziczyznę z polowań, naprawiali w domu to co zepsute, rąbali drewno, itp. itd… ( jak w zamian kobitki się odwdzięczały, to my tego do dziś nie wiemy).Po paru miesiącach rybacy wrócili do wioski i zastali tam na swoim miejscu sąsiadów bardzo obrotnych w domowych sprawach.. Oczywiście, panowie wściekli za zniewagę, za karę wywieźli wszystkie kobiety na pobliską małą wysepkę, takie jakby wiezienie dla kobiet na tamte czasy, porzucając je same sobie.Jak się wszystko ochłodziło, to przyszli znowu sąsiedzi ,aby przekonać rybaków, że im żony były bardzo wierne, a im ich było tylko żal, że kobiety nie miały co jeść i czym w piecu na palić. Rybacy wrócili po swoje małżonki na wyspę i zaproszeni do sąsiadów na wielką ucztę, gdzie pogodzili się.Od tamtej pory jedna miejscowość nazywa się CAPACI (ca-paci) tutaj zgoda, a druga ISOLA DELLE FEMMINE co znaczy wyspa kobiet…

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij