CANICATTI ( AGRIGENTO)
Canicatti, to chyba jedna z miejsc na Sycylii, najbardziej bajecznych opowieści. Jest to miejscowość słynąca ze swoich słodkich winogron. Znajduje się parę kilometrów od Agrigento. Znalazłam tutaj mnóstwo opowieści i legend folklorystycznych.
MAGICZNY TARG
Legenda opowiada, że raz na 7 lat odbywa się w okolicy magiczny targ. Trwa on od godz.12 w nocy do pierwszego świtu.
Pewnego razu w nocy, uciekło zwierzę z jednego z gospodarstw. Zawzięte szczekanie psów obudziło rolnika, który zajmował się gospodarstwem. Zauważył brak jednego z jego zwierzątek. Natychmiast zaczął poszukiwania. W końcu dogonił zwierzę i zauważył, że jest między otwartymi stoiskami targu. Na każdym stoisku sprzedawano inne towary: ktoś sprzedawał piękne materiały, ktoś zwierzęta różnej rasy, ktoś talerze i malowidła , ktoś warzywa i owoce. Rolnik zauważył stół z pięknymi pomarańczami i postanowił kupić 3 pomarańcze.

Po czym wrócił do
gospodarstwa, gdzie opowiedział swojemu ,,panu”, co stało się i gdzie był. Gospodarz od razu domyślił się o co chodziło. Zaproponował odkupienie pomarańczy od rolnika za potrójną sumę. Szczęśliwy rolnik od razu sprzedał pomarańcze gospodarzowi i wrócił do swojego domku. Nieświadomy, że w międzyczasie jego 3 wielkie pomarańcze zamieniły się w złoto.
Nie wiadomo, w jaki dzień jest targ, ale opowiada się, że w to miejsce (Vitusullanu ) trzeba przychodzić samemu bez oglądania się za siebie przez 14 lat, w ostatnią niedzielę sierpnia. W ostatnią noc 14 roku, łodygi kukurydzy wskażą drogę do targu, gdzie za garść kukurydzy można kupić cokolwiek, a to zamieni się w złoto.
BIEDNY I SKARB
Był on najbiedniejszy z całej okolicy. Chodził w podziurawionych butach, podartych spodniach i w podartej koszulce. Wygłodzony chudzina. Pewnego razu na schodach pod kościołem przyśniło mu się i ukazały się dwa duszki, które były wzruszone jego sytuacją. Postanowiły objaśnić mu dokładnie , gdzie leży zakopany gliniany garniec
pełny złota. Jedynym warunkiem było to, że miał sam dojść na miejsce i nikomu nie mówić o objawieniu. Biedak nie miał odwagi iść sam i poprosił kolegę, żeby poszedł razem z nim sprawdzić miejsce, które widział w śnie. Po dotarciu na miejsce znaleźli garniec, ale był on pełny nie złota, tylko pustych muszelek po ślimakach.
Ponoć drugi młodzieniec miał objawienie dwóch duszków i wykopał garniec pełny złota pod drzewem przy contrada Corrice .